Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
0
Napisanych postów
686
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
7140
W kaskach rowerowych są takie wywietrzniki, zazwyczaj 9 otworów wentylacyjnych, lub więcej. Co za uczucie kiedy jakiś latający robal tam wpadnie...
Zazwyczaj ściąganie kasku w czasie jazdy, bo sam nie wyleci. Pszczółki już miałem kilka razy, na szczęście nie jestem łysy i odbyło się bez problemów...
Szacuny
11179
Napisanych postów
52130
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
ja też panicznie boję się os i szerszeni
doszło nawet do tego, że jak latają latem w osiedlowym spozywczaku, to po colę wysyłam tam mojego brata
najgorsze jak taka osa zacznie koło ciebie krążyc...
a na plażach to powinni przeprowadzać jakieś odosianie
Szacuny
20
Napisanych postów
583
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
6749
No losy i szerszenie to masakra d****e. Pszczoła jest przynajmnie madra i ucieka a osa walczy nie wiem po*****a jak i tak dostanie gazetą, butelka czy bratem...
"Jeśli potrafisz pokonać barierę bólu możesz być mistrzem..."
Arnold Schwarzenegger
Szacuny
11179
Napisanych postów
52130
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
"Fakt": Ma 3 cm długości i jednym uderzeniem może zabić dorosłego mężczyznę. To nie straszliwa nowoczesna broń. To zwykły szerszeń - owad podobny do osy, którego można spotkać w lesie, na łące, a nawet w domu. Ich jad jest zabójczy
W tym roku suche lato sprawiło, że w całej Polsce latających morderców jest wyjątkowo dużo. Jeśli ktoś jest uczulony na jad szerszenia, może umrzeć już po jednym ukąszeniu. Zdrowego człowieka może zabić siedem ukąszeń - podaje dziennik.
Śmierć od ukąszenia jest straszna. Uczuleni na jad puchną, sinieją i duszą się. Dla zdrowych zgon jest łagodniejszy. Za sprawą tzw. wstrząsu anafilaktycznego spada gwałtownie ciśnienie krwi, niedotlenione tkanki przestają funkcjonować. Człowiek traci przytomność - "odpływa". I może się już nie obudzić - informuje "Fakt".
Dlatego do zabójczych owadów trzeba podchodzić niezwykle ostrożnie. Doświadczył tego Piotr Jaśkowski z Kielc. Kilka dni temu znalazł na strychu gniazdo szerszeni. Nie odważył się sam walczyć z rojem. I dobrze zrobił, bo mogło się to dla niego skończyć tragicznie - pisze "Fakt".
Na pomoc wezwał wyspecjalizowaną brygadę strażaków. Na miejsce przybyła Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza Nr. 3 z Kielc. Strażak Michał Purtak założył specjalny gumowy kombinezon i wszedł na strych. Szerszenie natychmiast wyczuły człowieka, coraz więcej owadów zaczęło zbierać się u podstawy gniazda - były gotowe bronić swojego "domu" - informuje gazeta.
Reakcja strażaka była błyskawiczna - specjalną rurą wciągnął całe gniazdo wraz z szerszeniami i wyniósł do samochodu. Owady zostały wypuszczone w lesie - podaje "Fakt".
"Rok temu mieliśmy tylko trzy wezwania do usuwania gniazd tych owadów, w tym roku mamy za sobą już 10 takich przypadków. Owady są znacznie bardziej agresywne. Trzeba zachować olbrzymią ostrożność" - ostrzega prezes OSP Marian Gładyś.