Witam,
Mam 35 lat. 183cm, waga 115kg. Wychodzę z ciężkiej depresji i uzależnienia od alkoholu. Od ponad dwóch miesięcy jestem czysty. Schudłem 16kg w ponad dwa miesiące.
Robię regularne spacery oraz basen i chciałem w końcu spróbować ćwiczeń siłowych. Pierwszy raz wybrałem się na siłownię z znajomym dwa dni temu. Byłem bardzo podekscytowany tematem, pokazał mi wiele maszyn i przynajmniej według niego odpowiednich technik (ma ponad 3 lata stażu, względnie dobre efekty i to jakiś gym freak bo chodzi na siłownię niemalże codziennie). Mieliśmy robić partie pleców i tricepsa, ale gdy to czego potrzebowaliśmy było zajęte z ciekawości zapytałem o to jak używać innych maszyn i przerobiliśmy również wiele innych.
Wydaje mi się, przerobiliśmy tego za dużo na pierwszy raz, bo od następnego dnia towarzyszy mi palący ból w ścięgnach ramienia w okolicy łokcia. Szczególnie lewej ręki, gdzie dzisiaj rano miałem problem utrzymać kubek kawy. Podczas treningu chyba za bardzo ściskałem sztangę czy uchwyty maszyn, aby według instrukcji utrzymać odpowiednie kąty ugięcia łokcia względem nadgarstków, itd i możliwie tym nadwyrężyłem ścięgna, bo ciężary nie były duże.
Zastanawiam się czy to normalne? Nastawiałem się na zakwasy mięśni, ale te są względnie delikatnie, ale nie spodziewałem się takiej historii z ścięgnami ramion.
Byłem bardzo podekscytowany całą perspektywą chodzenia na siłownię samodzielnie się wyciszyć i zdrowo zmęczyć gdy już nauczę się obsługiwać co trzeba, ale wygląda na to, że będę musiał zrobić chyba przerwę zanim tak naprawdę zacząłem cokolwiek w tej materii robić.
Mieliśmy iść na siłownię ponownie dzisiaj robić biceps, ale zrezygnowałem niestety mimo wielkiej chęci dalszej zabawy. Jutro pójdziemy robić nogi i dalej będę obserwować jak ścięgna będą reagować dalej.
Czy mieliście podobne problemy?
Zmieniony przez - angle4cor w dniu 21.08.2026 01:04:55
Mam 35 lat. 183cm, waga 115kg. Wychodzę z ciężkiej depresji i uzależnienia od alkoholu. Od ponad dwóch miesięcy jestem czysty. Schudłem 16kg w ponad dwa miesiące.
Robię regularne spacery oraz basen i chciałem w końcu spróbować ćwiczeń siłowych. Pierwszy raz wybrałem się na siłownię z znajomym dwa dni temu. Byłem bardzo podekscytowany tematem, pokazał mi wiele maszyn i przynajmniej według niego odpowiednich technik (ma ponad 3 lata stażu, względnie dobre efekty i to jakiś gym freak bo chodzi na siłownię niemalże codziennie). Mieliśmy robić partie pleców i tricepsa, ale gdy to czego potrzebowaliśmy było zajęte z ciekawości zapytałem o to jak używać innych maszyn i przerobiliśmy również wiele innych.
Wydaje mi się, przerobiliśmy tego za dużo na pierwszy raz, bo od następnego dnia towarzyszy mi palący ból w ścięgnach ramienia w okolicy łokcia. Szczególnie lewej ręki, gdzie dzisiaj rano miałem problem utrzymać kubek kawy. Podczas treningu chyba za bardzo ściskałem sztangę czy uchwyty maszyn, aby według instrukcji utrzymać odpowiednie kąty ugięcia łokcia względem nadgarstków, itd i możliwie tym nadwyrężyłem ścięgna, bo ciężary nie były duże.
Zastanawiam się czy to normalne? Nastawiałem się na zakwasy mięśni, ale te są względnie delikatnie, ale nie spodziewałem się takiej historii z ścięgnami ramion.
Byłem bardzo podekscytowany całą perspektywą chodzenia na siłownię samodzielnie się wyciszyć i zdrowo zmęczyć gdy już nauczę się obsługiwać co trzeba, ale wygląda na to, że będę musiał zrobić chyba przerwę zanim tak naprawdę zacząłem cokolwiek w tej materii robić.
Mieliśmy iść na siłownię ponownie dzisiaj robić biceps, ale zrezygnowałem niestety mimo wielkiej chęci dalszej zabawy. Jutro pójdziemy robić nogi i dalej będę obserwować jak ścięgna będą reagować dalej.
Czy mieliście podobne problemy?
Zmieniony przez - angle4cor w dniu 21.08.2026 01:04:55
Krzysztof Piekarz