Po 10 latach, myślę że na pewno problem został zażegnany i autor tego tematu nie odczuwa już skutków zapalenia gardła. W sportach chwytanych, gdzie duszenia są dość częstym elementem kończącym walki, tego typu problemy są częstym zjawiskiem. Sam miałem stan zapalny gardła co najmniej 20 razy, po duszeniach, których nie klepałem i broniłem dłużej, próbując z nich uciec. Z reguły problem trwał podobnie jak w przypadku przeziębienia/zapalenia krtani około 3-7 dni i przechodził. Rzadziej pojawia się uderzenie w krtań. Nie wydaje mi się aby było to coś niebezpiecznego. Oczywiście o ile nie plujesz np. krwią.
Moderator działu Odżywianie