KefearPo pierwsze to moja sprawa co mam zamiar robić i w jaki sposób.
Oczywiście, że twoja. Ale pisząc o tym publicznie należy się liczyć z opinią innych...
KefearPrzede wszystkim to nie mam czasu, a trochę ruchu mi się przyda.
Gdybyś go naprawdę nie miał, to nie dojeżdżał byś tak daleko na treningi.
KefearMogę trenować w soboty i niedziele - trener znajdzie w te dni czas, grupy raczej wątpie.
Teraz żeś walnął niczym Krzysztof Kolumb, który myślał że dopłynął do Indii.

Jest cała masa klubów, które prowadzą zajęcia również w weekendy.
Kefear Indywidualnie trenując myślę, że szybciej dojdę do poziomu na którym będzie sens trenować z innymi.
Sens trenować z innymi jest zawsze, bez względu na poziom.
KefearA pytanie po co mi dobry trener jest conajmniej śmieszne, ale zastanówmy się na spokojnie:
-ilu w obecnych czasach mamy pseudo coachów, trenerów i znawców, którzy nie tylko wprowadzają ludzi w błąd ale wręcz krzywdzą?
-jaki jest sens iść do kogoś, kto nie potrafi uczyć innych, nawet jeśli sam jest mistrzem w tym, co robi?
-ogólnie jestem zdania, że jak coś zaczynam to wolałbym to robić względnie dobrze, a mając styczność rekreacyjnie z siłownią wiem ilu trenerów się do tego nie nadaje, albo nie przykłada. Nawet spotkałem takich, których powinno się zamknąć za robienie ludziom krzywdy.
Problem polega na tym, że każdy ma inne oczekiwania. Dla mnie priorytetem jest ostry wycisk. A ty uznasz, że taki trener krzywdzi ludzi. Ty chcesz żeby cię trener głaskał po głowie, a ja chcę się mierzyć z zawodnikami. Dla mnie im dłuższy/bardziej męczący trening, tym bardziej jestem nim zainteresowany, a ty chcesz się trochę poruszać. Ja nigdy nie ćwiczę z jednym trenerem, ani jednego stylu, itd. Dla mnie na to co ty chcesz robić najzwyczajniej szkoda czasu... Więc jaki trener jest dobry?