Nie są to ekstrema. Jeśli kobiety ćwiczą tylko na poziomej ławie lub co gorsza właśnie na skosie ujemnym z konkretnym obciążeniem to to jest normalne zjawisko. Nie wynika z błędnej techniki. Klatka rozbudowuje się wtedy po swoim zewnętrznym obrzeżu - a środek, część przyobojczykowa i wewnętrzna są niedotrenowane i przez to zdecydowanie mniejsze. Dlatego jak komuś zależy żeby wizualnie coś poprawić to drogą do tego jest odpowiednie zaangażowanie górnej i środkowej części klatki piersiowej - skos dodatni 20-30 stopni, linki, ale z dołu a nie z góry, rozpiętki na podobnym skosie co wyciskanie, power fly, ćwiczenia asymetryczne jednorącz.
Zmieniony przez - nightingal w dniu 2020-08-18 14:56:32
Zmieniony przez - nightingal w dniu 2020-08-18 14:56:32
BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!