Witam. Od dłuższego czasu chodzę bardzo przemęczony, ciągle senny, nie mogę się skoncentrować i ogólnie to ciągle bym spał. Udałem się z tym do lekarza, lekarz skierował mnie na podstawowe badania, które okazały się być prawidłowe. Przeczytałem artykuł o niskim poziomie testosteronu i objawy podpasowały mi. Pierwszy raz w życiu badałem testosteron. Zrobiłem
badanie testosteronu całkowitego i wolnego. Wynik całkowitego to (35.37)

. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, przecierałem je i kilkukrotnie odczytywałem wynik. Norma jest w przedziale (240-870) do 50 lat i (220-715) od 50 lat, a ja w wieku 24 lat mam go prawie, że nic! Jednym słowem dramat. Udałem się znowu do tego samego lekarza, przedstawiłem mu wyniki moich drugich badań, a on stwierdził, że to nie może być przyczyną mojego samopoczucia, a niski poziom wywnioskował z tego, że dietę uzupełniam białkiem serwatkowym!!!



Powiedziała, że mogę się udać prywatnie do endokrynologa. Co o tym myślicie? Sądziłem, że w tym wieku człowiek kipi teściem, a tu takie kino. Jeśli chodzi o libido to wszystko ok, 3-4x w tygodniu. Na wynik tego testosteronu wolnego jeszcze czekam.Do tego zbadałem jeszcze kortyzol, wynik - (15.8), norma (3.7 - 19.4).