Witam Serdecznie, Jest to mój pierwszy post przeglądając internet może ktoś z Was był w podobnej sytuacji.
.po dłuższym czasie. Około 1,5 roku temu podczas treningu pleców wykonując martwy ciąg a w tamtym okresie nie robiłem go dłuższy czas mięsień był znacznie słabszy
i w ,którejś serii hrupło w plecach czując jednoczenie nagłe kłucie i rwanie, najprawdopodobniej musiałem zerwać bądź naderwać mięsień ledźwiowy. Oczywiście starałem się sam przeciwdziałać temu /leki/maść/rozciąganie itp.
podchodząc tak że odrazu po lekarzach nie latałem poboli/zagoi się.
W miarę możliwości zaleczyłem ale mimo to dawało o sobie znać w
pracy bądź stojąc dłuższy czas, niby nie boli ale jednak dyskomfort jakiś był. Około po roku wybrałem się do lekarza, skierował mnie na serie masaży i zabiegów laserowych, pomogło w jakimś stopniu..I tu stąd moje pytanie przyjaciele czy jest szansa wyleczyć to mimo że sam z tym walczyłem i troche czasu upłynęło w rzece nim wybrałem się na rehabilitacje. Planuje zrobić rezonans dokładniej stwierdzić, hm czy wgl wchodzi możliwość operacyjna ? po czasie gdy już pewnie zrosła się blizna :D Osobiście nie wyobrażam sobie bym nie mógł ćwiczyć to mój styl.,ćwiczę od ponad 5lat., bez tego nie był bym w miejscu w którym znajduje się dziś.. a szkoda było by zakończyć to w taki sposób a była to piękna przygoda i czas dobrej zmiany.. veni vidi vici 
.po dłuższym czasie. Około 1,5 roku temu podczas treningu pleców wykonując martwy ciąg a w tamtym okresie nie robiłem go dłuższy czas mięsień był znacznie słabszy
i w ,którejś serii hrupło w plecach czując jednoczenie nagłe kłucie i rwanie, najprawdopodobniej musiałem zerwać bądź naderwać mięsień ledźwiowy. Oczywiście starałem się sam przeciwdziałać temu /leki/maść/rozciąganie itp.
podchodząc tak że odrazu po lekarzach nie latałem poboli/zagoi się.
W miarę możliwości zaleczyłem ale mimo to dawało o sobie znać w
pracy bądź stojąc dłuższy czas, niby nie boli ale jednak dyskomfort jakiś był. Około po roku wybrałem się do lekarza, skierował mnie na serie masaży i zabiegów laserowych, pomogło w jakimś stopniu..I tu stąd moje pytanie przyjaciele czy jest szansa wyleczyć to mimo że sam z tym walczyłem i troche czasu upłynęło w rzece nim wybrałem się na rehabilitacje. Planuje zrobić rezonans dokładniej stwierdzić, hm czy wgl wchodzi możliwość operacyjna ? po czasie gdy już pewnie zrosła się blizna :D Osobiście nie wyobrażam sobie bym nie mógł ćwiczyć to mój styl.,ćwiczę od ponad 5lat., bez tego nie był bym w miejscu w którym znajduje się dziś.. a szkoda było by zakończyć to w taki sposób a była to piękna przygoda i czas dobrej zmiany.. veni vidi vici 
Krzysztof Piekarz
, może jakbym odrazu coś z tym robił choć nie zdawałem sobie z tego sprawy do "wesela się zagoi" ciekawi mnie to czy jest to jeszcze do wyleczenia, ale bede walczył :D może więcej potrzeba fizjoterapii bede szukał
jest parę niewielkich punktów w miasteczku, popytam może się gdzieś wcisnę :) odezwę się.