Aloha,
Zawsze wazylam 53-55.5kg, biegałam, yogowałam się i cwiczyłam siłowo; natomiast rok temu w maju zaczelam nowa prace, wrocilam z emigracji i praca byla mocno wegetatywna..14-16h masakry ze stresem w nadmiarze..no i przytylam 20kg.
W lutym tego roku rzucilam dziadostwo w cholere i wzielam sie za siebie, dieta keto od poczatku marca, od kwietnia zaczelam sie znowu ruszac. efekt taki, ze schudlam 12kg do teraz, natomiast w miedzyczasie mialam 2momenty plateu, gdzie waga mi stala, raz po jakis 3tyg.od rozpoczecia na 2tyg.,ale konsekwentnie sie trzymalam diety i dolaczylam cwiczenia, wiec szlo dalej..natomiast teraz od 5tyg.waga mi stoi i sie waha - 62-65kg..zeby ruszyc..zaczelam jeszcze biegac 2tygodnie temu..i w ramach nadgorliwosci i rozgrzewki na bosaka, tydzien temu zlamalam kosci w stopie.
Sedno: niedosc,ze waga mi stoi, to teraz mam jeszcze ograniczony zakres ruchu..moge robic pompki z podudziami na lozku, cwiczyc brzuch, plecy, nawet dupsko i tyly ud w podporze, ale nie zrobie dobrego cardio..zaprzyjazniony trenejro kolezanki znajac moja sytuacje polecil t3..prosze o jakies uwagi..czy przy diecie keto (20g węgli) i cwiczeniach stabilizacyjnych, branie ma sens? szczerze pwoiem jestem zdesperowana, ale i zdeterminowana, przeczesałam forum, zdania sa podzielone, ale mnie na utracie wagi mega zalezy, czy uwazacie, ze bez konkretnego cardio bedzie wycinka?
pozdro.
Zawsze wazylam 53-55.5kg, biegałam, yogowałam się i cwiczyłam siłowo; natomiast rok temu w maju zaczelam nowa prace, wrocilam z emigracji i praca byla mocno wegetatywna..14-16h masakry ze stresem w nadmiarze..no i przytylam 20kg.
W lutym tego roku rzucilam dziadostwo w cholere i wzielam sie za siebie, dieta keto od poczatku marca, od kwietnia zaczelam sie znowu ruszac. efekt taki, ze schudlam 12kg do teraz, natomiast w miedzyczasie mialam 2momenty plateu, gdzie waga mi stala, raz po jakis 3tyg.od rozpoczecia na 2tyg.,ale konsekwentnie sie trzymalam diety i dolaczylam cwiczenia, wiec szlo dalej..natomiast teraz od 5tyg.waga mi stoi i sie waha - 62-65kg..zeby ruszyc..zaczelam jeszcze biegac 2tygodnie temu..i w ramach nadgorliwosci i rozgrzewki na bosaka, tydzien temu zlamalam kosci w stopie.
Sedno: niedosc,ze waga mi stoi, to teraz mam jeszcze ograniczony zakres ruchu..moge robic pompki z podudziami na lozku, cwiczyc brzuch, plecy, nawet dupsko i tyly ud w podporze, ale nie zrobie dobrego cardio..zaprzyjazniony trenejro kolezanki znajac moja sytuacje polecil t3..prosze o jakies uwagi..czy przy diecie keto (20g węgli) i cwiczeniach stabilizacyjnych, branie ma sens? szczerze pwoiem jestem zdesperowana, ale i zdeterminowana, przeczesałam forum, zdania sa podzielone, ale mnie na utracie wagi mega zalezy, czy uwazacie, ze bez konkretnego cardio bedzie wycinka?
pozdro.
Krzysztof Piekarz