Witam,
To mój pierwszy post na tym forum. Przejrzałem dużo tematów nt uszkodzeń barków i nie mogłem znaleźć niczego podobnego do mojej sytuacji.
Przez półtora roku ćwiczyłem w domu kalistenikę. Rok temu przy robieniu pompek na jednej ręce coś głośno strzeliło mi w barku. Zawsze strzelały mi stawy więc to zignorowalem. Przestałem ćwiczyć na tydzień lub dwa i wróciłem do treningów. Później chrupanie było słychać coraz częściej, szczególnie przy wykonywaniu obrotów ramion przy rozgrzewce. Zrezygnowałem z treningu po jakimś czasie i poszedłem do ortopedy. Zrobił USG na którym niby nic nie widział ale skierował na rehabilitację. Chodziłem na nią 3 miesiące i tylko pogorszala ona mój stan, zrezygnowałem z niej i poczułem się lepiej. Ale nadal czułem ten dyskomfort w barku, przeskakiwanie i napinanie się mięśni szyi. Po roku od rehabilitacji (już nie ćwiczyłem wcale kalisteniki) poszedłem do ortopedy w Katowicach, który cieszył się wieloma bardzo dobrymi opiniami pacjentów. Zdziwił się że skończyłem ćwiczyć, powiedział że strzelać będzie zawsze i niewiele można z tym zrobic. Dostałem Cignon, Urazym, Urydynox i zastrzyk z kwasu hialuronowego. Przez miesiąc byłem szczęśliwy bo bark przestał bolec ale po upływie miesiąca wszystko wróciło do dawnego stanu.
Mam obecnie umówiony rezonans magnetyczny na !Październik! Dopiero wtedy lekarz mógłby mi podać diagnozę schorzenia. Wtedy mina 2 lata od kontuzji!
Bark nadal w pewien sposób irytuje, czasem napina mi mięśnie i sprawia że moja wiodącą - prawa ręka jest słabsza od mojej lewej. Nie mam pojęcia co mam zrobić - byłem u 2 ortopedów i w niczym mi nie pomogli. Forma mi spadła przez ten rok strasznie. Mam 19 lat, chciałbym wrócić do treningów.
Proszę o pomoc
To mój pierwszy post na tym forum. Przejrzałem dużo tematów nt uszkodzeń barków i nie mogłem znaleźć niczego podobnego do mojej sytuacji.
Przez półtora roku ćwiczyłem w domu kalistenikę. Rok temu przy robieniu pompek na jednej ręce coś głośno strzeliło mi w barku. Zawsze strzelały mi stawy więc to zignorowalem. Przestałem ćwiczyć na tydzień lub dwa i wróciłem do treningów. Później chrupanie było słychać coraz częściej, szczególnie przy wykonywaniu obrotów ramion przy rozgrzewce. Zrezygnowałem z treningu po jakimś czasie i poszedłem do ortopedy. Zrobił USG na którym niby nic nie widział ale skierował na rehabilitację. Chodziłem na nią 3 miesiące i tylko pogorszala ona mój stan, zrezygnowałem z niej i poczułem się lepiej. Ale nadal czułem ten dyskomfort w barku, przeskakiwanie i napinanie się mięśni szyi. Po roku od rehabilitacji (już nie ćwiczyłem wcale kalisteniki) poszedłem do ortopedy w Katowicach, który cieszył się wieloma bardzo dobrymi opiniami pacjentów. Zdziwił się że skończyłem ćwiczyć, powiedział że strzelać będzie zawsze i niewiele można z tym zrobic. Dostałem Cignon, Urazym, Urydynox i zastrzyk z kwasu hialuronowego. Przez miesiąc byłem szczęśliwy bo bark przestał bolec ale po upływie miesiąca wszystko wróciło do dawnego stanu.
Mam obecnie umówiony rezonans magnetyczny na !Październik! Dopiero wtedy lekarz mógłby mi podać diagnozę schorzenia. Wtedy mina 2 lata od kontuzji!
Bark nadal w pewien sposób irytuje, czasem napina mi mięśnie i sprawia że moja wiodącą - prawa ręka jest słabsza od mojej lewej. Nie mam pojęcia co mam zrobić - byłem u 2 ortopedów i w niczym mi nie pomogli. Forma mi spadła przez ten rok strasznie. Mam 19 lat, chciałbym wrócić do treningów.
Proszę o pomoc
Krzysztof Piekarz