Powiem tak, nie wiem jak do końca może wpływać cykl na poszczególne wskaźniki z morfologii. O ile większa liczba płytek krwi zrozumiała, tak chociażby wyebane leukocyty, neutrofile by świadczyły o tym, że jakiś poważniejszy stan zapalny jednak się dzieje. Jak przypuszczam i dobrze zrozumiałem, nie ma nad tobą osoby, która sprawiałaby całkowitą opiekę. Jesteś jednak trudnym przypadkiem z problemami jelitowymi, niedoczynnością tarczycy, do tego siedzisz na cyklu i masz ewidentne ogólne problemy zdrowotne.
Moja sugestia to ogarnięty dietetyk kliniczny. Jak wygląda sprawa z endokrynologiem? W tym wieku, o ile tarczyca nie szalała jakoś tragicznie to bicie syntetycznego hormonu nie wydaje się być jakimś panaceum, a często jest przypisywane na wyrost. Kolejną sprawą jest to, że rozjechana tarczyca może powodować problemy trawienne i odwrotnie - problemy trawienne mogą wpływać na pracę tarczycy.
Wycinek w kolonoskopii był pobierany? Jedyne co na ten moment mogę od siebie polecić to wspomniany już cały lipidogram, kreatynina, mocznik, kwas moczowy, od razu rozważyłbym ANA1.
Zgaduję, że jeśli przebadasz się w kierunku SIBO to ci wyjdzie pozytywnie. Z tym, że powątpiewam czy ewentualne niezbędne leczenie rozwiązałoby problemy. Potrzebujesz po prostu osoby, która zajmie się tobą kompleksowo, dopóki cały organizm jeszcze się nie rozleciał. Czy cykl na ten moment jest przeszkodzą? Raczej tak, chociaż umiejętnie zgrany pewnie mógłby być prowadzony, pytanie czy nie robisz tego na własną rękę.
Mam nadzieję, że odpowiedziałem na wszystkie ewentualne pytania
Zmieniony przez - WnMPapa w dniu 2017-09-01 23:37:47