Witam serdecznie. Wczoraj po południu coś koło godziny 14-15 zaczął mnie lekko boleć prawy bark. Był to naprawdę lekki ból, jednak zaczął on się nasilac stopniowo, już wieczorem gdy kladlem się spać nie mogłem unieść ręki. Pół nocy nie przespalem z powodu bólu. Dzisiaj rano tak samo, rękę jednak mogę unieść do pewnego stopnia, powyżej 90° czuje ból w jednym miejscu, jak go przekrocze to już mogę wyprostować rękę do góry, tak samo z opadaniem, do pewnego stopnia- potem silny ból i dalej już mniej boli.
Wczoraj był Dnt, nigdzie sobie nic nie zrobiłem. Fakt- wczoraj prawa ręka była mi nieco bardziej potrzebna( mycie auta czy wiercenie paru dziur w ścianie itd) jednak ból przyszedł dopiero wtedy kiedy zakończyłem wszystkie swoje obowiązki i zaczynałem odpoczywać. Tylko tak jak mówiłem, ból był niemal nie wyczuwalny A już po paru godzinach miałem problem by unieść rękę. Co może być tego przyczyną? Udać się jak najszybciej do lekarza czy może odpocząć z tydzień od treningu, smarowac masciami przeciw zapalnymi i poczekać aż przestanie ?
Zmieniony przez - TopPerfect w dniu 2017-02-26 07:47:32
Wczoraj był Dnt, nigdzie sobie nic nie zrobiłem. Fakt- wczoraj prawa ręka była mi nieco bardziej potrzebna( mycie auta czy wiercenie paru dziur w ścianie itd) jednak ból przyszedł dopiero wtedy kiedy zakończyłem wszystkie swoje obowiązki i zaczynałem odpoczywać. Tylko tak jak mówiłem, ból był niemal nie wyczuwalny A już po paru godzinach miałem problem by unieść rękę. Co może być tego przyczyną? Udać się jak najszybciej do lekarza czy może odpocząć z tydzień od treningu, smarowac masciami przeciw zapalnymi i poczekać aż przestanie ?
Zmieniony przez - TopPerfect w dniu 2017-02-26 07:47:32
Krzysztof Piekarz