Szacuny
5
Napisanych postów
162
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
1848
A propos surówek do obiadu :> To dołączając to pytanie do pytania o krojenie warzyw do kanapek — to w takiej surówce, z powodu pokrojenia, też tracą się "dodatkowe wartości" takich warzyw?
"Po tym mistycznym wydarzeniu zacząłem wierzyć w życie okołoziemskie."
Szacuny
59
Napisanych postów
680
Wiek
40 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
5512
Pełna zgoda tak właśnie jest. Za reszta tak jak już to było chyba wcześniej pisane gdyby ktoś jadł sam cukier zamiast owoców ale w sensownych dawkach to nic złego nie powinno się nagle dziać. Oczywiście potem braki wyjdą. Problemem jest brak wiedzy ,słaba jakość spożywanego jedzenia i ilość tego jedzenia bo wypić 2l koło to żaden problem a apetyt dalej wariuje inaczej jak się zje jakies warzywa i owoce. Pozdr
Szacuny
403
Napisanych postów
11788
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
125319
kriSLee
"a jakie jest zapotrzebowanie na wit np podczas przeziębienia? Pewnie kilka a nawet kilkadziesiąt gram. "
Otóż to.
Ja to nawet gdzieś znalazłem, że jeśli jest problem z opornym tłuszczem (czy pośrednio z kortyzolem) to właśnie stosować dzienną dawkę Witaminy C w ilości....1 g.
i co? to jest jakaś duża dawka?
sam przyjmuje w okresie jesiennym około 6-7g na dobę, a jak jestem przeziębiony to 6g do każdego posiłku.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
kriSLee - co do pytania o krojenie warzyw i surówki.
Rzeczywiście lepiej byłoby kroić na bieżąco, ale jaki to problem dać dziecku np. sałatę i kilka plasterków warzywa do smaku do tej kanapki, a oprócz tego pojemniczek z kilkoma rzodkiewkami, pomidorem (pomidorkami koktajlowymi - dzieci je lubią i się nie brudzą) czy jakimiś innymi kawałkami warzyw (owoców, orzechów), odpowiednio przygotowanymi?
Przy okazji uczysz dziecko jadania warzyw w kawałkach, co mu się przyda przez resztę życia jako zdrowy nawyk. Nawet jeśli zje tylko połowę albo tylko od czasu do czasu coś skubnie - jest to już istotne. W przyszłości będzie mu łatwiej zdrowo się odżywiać...
Zobacz, ile nastolatków i dorosłych osób pisze na forum, że nie lubią warzyw... Prawda jest taka, że nikt ich tego w dzieciństwie nie nauczył, nie poświęcił czasu, by je polubili. Dodatkowo, co jeszcze gorsze - ich układ pokarmowy i odpornościowy nie przywykł do trawienia i tolerowania tego rodzaju pokarmów wtedy, kiedy była na to właściwa pora. Mają większe szanse na nietolerancje i różnego rodzaju problemy trawienne przez resztę życia...
Kiedy byłam dzieckiem, codzienne jedzenie warzyw i owoców było normą i ludzie z tamtego (i starszych pokoleń) nie mają tylu problemów trawiennych i problemów z jelitami, co obecna młodzież.
Dorośli z tamtych czasów (w tym moi rodzice) często mieli dobrą intuicję na ten temat - dawali dzieciom najróżniejsze owoce i warzywa (także produkty zbożowe i strączkowe) ; w miarę możliwości bez obierania jabłek czy pomidorów ze skórki itp. "cackania" się... Efekt - dorośli ze zdrowym, sprawnym układem pokarmowym bez tendencji do problemów z byle powodu.
Jak chodzi o surówki - jeśli przygotujesz surówkę, nawet drobno utartą krótko przed podaniem; w trakcie ucierania pokropisz trochę warzywa czy owoce sokiem z cytryny (octem winnym), żeby nie ciemniały (dodasz antyutleniaczy); tuż po utarciu dodasz oliwę czy jakiś zdrowy olej i przyprawy - taka surówka ma jeszcze mnóstwo wartości odżywczych, natomiast surówki kupowane w plastikowych pudełkach, utarte znacznie wcześniej, czasem poprzedniego dnia; doprawione cukrem i innymi wątpliwymi dodatkami - nie są już tak wartościowe.
Pozdrawiam.
Szacuny
5
Napisanych postów
162
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
1848
"i co? to jest jakaś duża dawka? sam przyjmuje w okresie jesiennym około 6-7g na dobę, a jak jestem przeziębiony to 6g do każdego posiłku." No właśnie, ale chyba nie bierzesz tego z jabłek czy pomarańczy ?
"Po tym mistycznym wydarzeniu zacząłem wierzyć w życie okołoziemskie."
Szacuny
403
Napisanych postów
11788
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
125319
kriSLee
"i co? to jest jakaś duża dawka?
sam przyjmuje w okresie jesiennym około 6-7g na dobę, a jak jestem przeziębiony to 6g do każdego posiłku."
No właśnie, ale chyba nie bierzesz tego z jabłek czy pomarańczy ?
proste, że nie.
z jednego prostego powodu : chcę wyizolowaną samą wit. C, a nie nadmiar jeszcze innych witamin i minerałów.
wit C solo w przyrodzie nie występuje.
Szacuny
5
Napisanych postów
162
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
1848
Ja też w końcu zacząłem szukać witaminy C "z probówki" ;) bo gdybym chciał tyle gramów z bezpośredniego jedzenia owoców to bym czasu nie miał na nic innego oprócz jedzenia, a teraz dodatkowo doszedł ten aspekt zbyt dużej ilości fruktozy. Ale, jeśli tam wcześniej koleżanka pisała jak szybko składniki odżywcze tracą swoją 'wartości' zaraz po tym jak nie mają jako "obrońców" wszystkich innych składników znajdujących się w owocu, i wystarczy tylko je 'przeciąć/otworzyć'............ to czy taka witamina C "z probówki" nie jest zbyt.....'ułomna' ?
"Po tym mistycznym wydarzeniu zacząłem wierzyć w życie okołoziemskie."
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Tylko że w otoczeniu innych antyutleniaczy wit.C działa akurat - lepiej. Powodem suplementowania jej solo nie jest potrzeba izolowania jej, a trudność dostarczenia (domniemanych) potrzebnych dawek z konwencjonalnych produktów. Czym więcej wit.C dostarczymy z jedzenia w otoczeniu innych składników w odpowiednich proporcjach (antyutleniaczy itp.) - tym lepiej... Poza tym, do problemu kortyzolu należ podchodzić "od frontu", a nie od "d strony" (sorry) - zwalczając przyczyny jego podwyższonego poziomu , a nie łagodząc skutki witaminą C w mega dawkach.