wiek: 21
wzrost; 154
waga: 47
sytuacja jest taka:
mniej więcej od marca byłam na redukcji, ostatnimi czasy za szybko mi poleciały kg w dół (ogólnie zeszłam z 51 do 47kg) Patrząc w lustro nie widziałam az tak tej zmiany, dopiero po porównawczym zdjęciu zauwazyłam że dieta zadziałała :) Wysuszyo mnie okolicach barków.ramion, także chciałabym się deliktnie "zalać" Co do diety to aktualnie staram się małymi krokami zwiększać kaloryke (w postaci węgli) - by mój organizm nie doznał szoku.
i teraz pytanie:
I czy dobrym pomysłem było by stopniowo zwiększać tą kaloryke. Być na ty dodatnim bilansie kalorycznym tak 2-3 tygodnie, potem delikatnie zredukować a następnie zaś stosować dietę utrzymującą wage?
ps: dodaje zdjęcia dla porównania

wzrost; 154
waga: 47
sytuacja jest taka:
mniej więcej od marca byłam na redukcji, ostatnimi czasy za szybko mi poleciały kg w dół (ogólnie zeszłam z 51 do 47kg) Patrząc w lustro nie widziałam az tak tej zmiany, dopiero po porównawczym zdjęciu zauwazyłam że dieta zadziałała :) Wysuszyo mnie okolicach barków.ramion, także chciałabym się deliktnie "zalać" Co do diety to aktualnie staram się małymi krokami zwiększać kaloryke (w postaci węgli) - by mój organizm nie doznał szoku.
i teraz pytanie:
I czy dobrym pomysłem było by stopniowo zwiększać tą kaloryke. Być na ty dodatnim bilansie kalorycznym tak 2-3 tygodnie, potem delikatnie zredukować a następnie zaś stosować dietę utrzymującą wage?
ps: dodaje zdjęcia dla porównania

Krzysztof Piekarz
Ale to zdanie amatora :D pozdrawiam