Jestem dosyć wysoki bo mam 2 metry wzrostu. Staram się pracować nad swoim brzuchem i generalnie nad swoją sylwetką na siłowni. Wspomagam się shaekami proteinowymi. Zacząłem w sumie niedawno bo miesiąc temu. Mój problem polega na tym, że kiedyś ważyłem trochę za dużo, a teraz zostało mi sporo zwisającej nieujędrnionej skóry na brzuchu i na udach. Wszystkich ćwiczeń na brzuch, typu brzuski nie mogę wykonywać bo mam problemy z kręgosłupem. Możecie mi doradzić ile mam przytyć, aby osiągnąć wymarzoną sylwetkę? Kieruję tutaj przykład, jako sylwętkę pływaka, z racji tego, że kiedyś pływałem wyczynowo, a ze względu na kręgosłup musiałem zaprzestać, ale oczywiście basen odwiedziam 4-5 razy w tygodniu. Jedyne co posiadam z wymarzonej sylwetki, to bardzo szerokie bary, z racji tego, że pływałem kiedyś głównie motylkiem. Fajnie to wygląda, zwłaszcza gdy delikatnie przypakowałem, ale zamierzam osiągnąć bardziej widoczny efekt. Jednak największy mój problem, a zarazem kompleks to właśnie skóra na brzuchu i udach. Dodatkowo mam dramatycznie ogromne wcięcia brzucha. Dosłownie większe niż niejedna modelka. Dosyć groteskowo to wygląda: szerokie bary i wcięcie talii, trzeba temu jakoś zaradzić.
Tutaj jest moja analiza ciała:
waga: 89 kg
FAT- 14,1%
TBW- 65,1%
MUS- 40,2%
Bone- 2,6 kg
Tutaj jest moja analiza ciała:
waga: 89 kg
FAT- 14,1%
TBW- 65,1%
MUS- 40,2%
Bone- 2,6 kg
Krzysztof Piekarz