Witam,
Jestem na takie diecie już ponad miesiąc, ale przyszedł czas, żeby ją trochę ulepszyć (wiem już kiedy i ile jestem w stanie realnie zjeść - na początku to było bardzo teoretycznie). Ale mam konkretne pytanie co do samego białka: Baardzo dużo źródeł mówi, żeby nie przekraczać 3g białka na kilogram. Teoretycznie 2,5g najlepiej. Później niby (chyba) nic się nie stanie, ale ta nadwyżka jest wydalana więc nie ma co liczyć.
Chciałbym zapytać czy w profesjonalnych dietach, powinienem liczyć białko np. z ryżu? albo innych produktów które jem - ale nie dla białka, tylko np. dla węglowodanów.
Po prostu na koniec dnia, często mam taką sytuację: mam puszkę tuńczyka albo twaróg chudy gotowy do zjedzenia jako ostatni posiłek w dniu, ale wiem, że już zjadłem 3g białka na 1kg w ciągu tego dnia (licząc wszystko jak leci)... Nie będę jadł (chyba nie powinno się) węglowodanów czy tłuszczy na noc. Pytanie, czy odpuścić wtedy ten posiłek i iść po prostu spać?
Bo gdybym liczył białko z jajek, mleka, kurczaków, pestek dyni etc. Tego białka wyszłoby mniej, miałbym miejsce na tuńczyka przed snem:)
PS. Mam trening 3x w tygodniu, typowo na masę na poziomie początkujący/średnio-zaawansowany, wolnymi ciężarami. Ważę 61kg przy wzroście 175cm.
Jestem na takie diecie już ponad miesiąc, ale przyszedł czas, żeby ją trochę ulepszyć (wiem już kiedy i ile jestem w stanie realnie zjeść - na początku to było bardzo teoretycznie). Ale mam konkretne pytanie co do samego białka: Baardzo dużo źródeł mówi, żeby nie przekraczać 3g białka na kilogram. Teoretycznie 2,5g najlepiej. Później niby (chyba) nic się nie stanie, ale ta nadwyżka jest wydalana więc nie ma co liczyć.
Chciałbym zapytać czy w profesjonalnych dietach, powinienem liczyć białko np. z ryżu? albo innych produktów które jem - ale nie dla białka, tylko np. dla węglowodanów.
Po prostu na koniec dnia, często mam taką sytuację: mam puszkę tuńczyka albo twaróg chudy gotowy do zjedzenia jako ostatni posiłek w dniu, ale wiem, że już zjadłem 3g białka na 1kg w ciągu tego dnia (licząc wszystko jak leci)... Nie będę jadł (chyba nie powinno się) węglowodanów czy tłuszczy na noc. Pytanie, czy odpuścić wtedy ten posiłek i iść po prostu spać?
Bo gdybym liczył białko z jajek, mleka, kurczaków, pestek dyni etc. Tego białka wyszłoby mniej, miałbym miejsce na tuńczyka przed snem:)
PS. Mam trening 3x w tygodniu, typowo na masę na poziomie początkujący/średnio-zaawansowany, wolnymi ciężarami. Ważę 61kg przy wzroście 175cm.
Krzysztof Piekarz