Mi to wystarczy, zaczynam popalać dla health & wellness 

doping & zdrowie
Ilość wyświetleń tematu: 5125
rozumiesz, głód nikotynowy. najgorzej jest po treningu - trzeba zapalić bo jak wiadomo człowiek się "męczy", piszę w cudzysłowiu dlatego, że tak na prawdę raz, ze jest większa wydolność, siła, jasność umysłu, brak wyczerpania organizmu, to dodatkowo za duże dotlenienie. mnie osobiście łapie "efekt napiny" tzn zaraz po chodzę jak kulturysta w przedniej pozycji na scenie/ na najszerszy albo bice przodem z zapowietrzeniem. podobny stan do hiperwentylacji, po prostu trzeba zapalić, zeby się uspokoić bo inaczej człowiek czuje się jak bomba atomowa. aktualnie sam rzucam palenie, ciekaw jestem jak to będzie, pewnie po paru tygodniach tak jakby wrzucić jakieś EPO albo coś... w każdym razie skoro palisz jednego dziennie odpuść sobie, bo żeby wyjść z jakichkolwiek uzaleznień trzeba mieć jaja większe od słonia.
"rozrywki możesz szukać na komendzie, albo z fajną dziewczyną"
Nie trzeba byc wielkim by wygrywać, wygrywali mali.
MerdakWariaci - bez obaw, w nałóg sie nie wkręce. Albo inaczej: jestem w nalogu tego jednego papieroska dziennie, bo powtarzam ten rytulal powiedzmy ze dwa lata. Ale chyba ,,normalny czlowiek'' po dwoch latach jarania zwiekszylby dawke, a ja wciaz łamie 15% szlugi i wyrzucam, zeby jarac nawet nieco mniej niz jeden caly. Dlatego nie pytam o konsekwencje jarania duzej ilosci fajek, tytlko konsekwencje 1-2 fajków.
i mówię to jako gość, który wiele używek ma za sobą, jednak ćmiki to ćmiki, mocne g**** [z potencjałem uzal.]
"rozrywki możesz szukać na komendzie, albo z fajną dziewczyną"
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły