Witam wszystkich,
zaczynając od początku, mam 17 lat, 157 cm wzrostu, waże w granicach 53-54 kg. Od 2 stycznia rozpoczęłam odchudzanie, tj. 4 posiłki dziennie, odstawiłam produkty z białej mąki, zero smażenia i słodyczy, mięso głównie drób gotowany, ryby, jem do 3 godzin przed snem, dużo wody i herbat. Mieszczę się zazwyczaj w 1000 kcal, naprawdę więcej nie potrzebuję jak na moją wage i wzrost, czuję się syta Ćwicze 6 razy w tygodniu 40-60 min, głównie tzw "dywanówki" (Chodakowska, treningi cardio innych trenerek) , basen. Nadwagi co prawda nie mam, ale mam trochę tłuszczu zgromadzonego na brzuchu (największy problem) , biodrach i udach. Problem tkwi w tym, że na wadze efektów nie ma - pierwszy tydzień spadek 1,5 kg (zapewne woda) a później wróciło i stoi w miejscu. Jedyna poprawa to twardszy brzuch (nadal z tłuszczem niestety) i wymodelowane łydki. Bardzo bym prosiła o radę albo wsparcie, nie wiem czy powinnam dłużej czekać na efekty czy może coś robię źle. W przeszłości mogłam rozwalić mój metabolizm róznymi dietami cud, albo nawet głodówkami (głupia byłam, oj byłam..), jednak w tym wieku nie powinien on być aż taki zły (mam nadzieję). Baaardzo proszę o pomoc
zaczynając od początku, mam 17 lat, 157 cm wzrostu, waże w granicach 53-54 kg. Od 2 stycznia rozpoczęłam odchudzanie, tj. 4 posiłki dziennie, odstawiłam produkty z białej mąki, zero smażenia i słodyczy, mięso głównie drób gotowany, ryby, jem do 3 godzin przed snem, dużo wody i herbat. Mieszczę się zazwyczaj w 1000 kcal, naprawdę więcej nie potrzebuję jak na moją wage i wzrost, czuję się syta Ćwicze 6 razy w tygodniu 40-60 min, głównie tzw "dywanówki" (Chodakowska, treningi cardio innych trenerek) , basen. Nadwagi co prawda nie mam, ale mam trochę tłuszczu zgromadzonego na brzuchu (największy problem) , biodrach i udach. Problem tkwi w tym, że na wadze efektów nie ma - pierwszy tydzień spadek 1,5 kg (zapewne woda) a później wróciło i stoi w miejscu. Jedyna poprawa to twardszy brzuch (nadal z tłuszczem niestety) i wymodelowane łydki. Bardzo bym prosiła o radę albo wsparcie, nie wiem czy powinnam dłużej czekać na efekty czy może coś robię źle. W przeszłości mogłam rozwalić mój metabolizm róznymi dietami cud, albo nawet głodówkami (głupia byłam, oj byłam..), jednak w tym wieku nie powinien on być aż taki zły (mam nadzieję). Baaardzo proszę o pomoc
Krzysztof Piekarz
Sugerowałbym policzyć zapotrzebowanie i rozpisanie jadłospisu zgodnego z nim. Trenować można również rozsądniej, poczytaj jak sobie radzą babki w dziale ladies.