Siema, mam nietypowy problem ze stawem skokowym. Na wstępie dodam że jestem juz doświadczony w kwesti skręceń w stawie skokowym bo miałem tą nieprzyjemność juz chyba z 10 razy, nie udało mi się jeszcze tylko zerwać torebki stawowej:D Dobra przejdźmy do sedna, wczoraj podczas gry w piłkę kiedy biegłem tyłem podwinęła mi się lewa stopa, sama z siebie bez "pomocy" przeciwnika. No i wiadomo ból, problem ze swobodnym bieganiem, zmianą pozycji koniec gry. Chodzic mogę ale odczuwam lekki ból. Jednak co najdziwniejsze nie powstała żadna opuchlizna ani obrzęk.Oczywiscie stała procedura czyli zimne okłady + maść przeciwbólowa. Po nocy dalej zero opuchlizny, a ból pozostał. Czy ktoś miał coś takiego? W necie nie mogę nic znaleźć a jest to dla mnie coś nowego. Jakieś propozycje co tam się dzieje :D??
PS.1
Przyjmuję opcje że jest to lekkie nadwyrężenie więc narazie czekam, ale jesli do poniedziałku nic się nie poprawi to oczywiście idę do lekarza (Piszę żeby nie było zaraz postów idz do lekarza my nie jesteśmy wyrocznią itp.)
PS.2
Przyczyną nie jest raczej przewlekła niestabilność bo lewą kostkę skręciłem tylko raz i to jakies 2-3 lata temu
PS.1
Przyjmuję opcje że jest to lekkie nadwyrężenie więc narazie czekam, ale jesli do poniedziałku nic się nie poprawi to oczywiście idę do lekarza (Piszę żeby nie było zaraz postów idz do lekarza my nie jesteśmy wyrocznią itp.)
PS.2
Przyczyną nie jest raczej przewlekła niestabilność bo lewą kostkę skręciłem tylko raz i to jakies 2-3 lata temu
Krzysztof Piekarz