Mam pytanko apropo objętości treningu, dd jakiegoś czasu ćwiczę w zasadzie do zajadu , nie wiem czy jest to dobry sposób , bo serii ostatecznie wykonuje 26 dla nóg ,26 dla klatki ,26 dla pleców i 24 dla barków, 15 dla bicepsu i 20 na triceps
łydki (w opór od zakończenia obolałości czyli ok 2 razy w tyg. ) Czy metoda na tak dużą objętosć jest dobrą metodą ? Każdą partię wykonuje raz w tygodniu, Regeneracja dużych partii przebiega dość mozolnie. Cały trening poza ostatnim ćwiczeniem na klatkę (rozpiętki brama) to tylko wolne ciężary. We wszystkich wyciskaniach bazuje na dużym ciężarze i powtórzeniach 15-6. Nie wiem czy nie przeginam. We wszystkim jest siłowo poprawa ,ale efekty wizualne od początku masy(2 miechy) to tylko biceps i udo reszta raczej mozolnie :( .
Nie wiem czy zmniejszenie objętości nie będzie krokiem wstecz , nie wiem też jak zrobić plecy w 16 seriach :/ . Stąd pytanie do "szpeców "
jak sądzicie ?
łydki (w opór od zakończenia obolałości czyli ok 2 razy w tyg. ) Czy metoda na tak dużą objętosć jest dobrą metodą ? Każdą partię wykonuje raz w tygodniu, Regeneracja dużych partii przebiega dość mozolnie. Cały trening poza ostatnim ćwiczeniem na klatkę (rozpiętki brama) to tylko wolne ciężary. We wszystkich wyciskaniach bazuje na dużym ciężarze i powtórzeniach 15-6. Nie wiem czy nie przeginam. We wszystkim jest siłowo poprawa ,ale efekty wizualne od początku masy(2 miechy) to tylko biceps i udo reszta raczej mozolnie :( .
Nie wiem czy zmniejszenie objętości nie będzie krokiem wstecz , nie wiem też jak zrobić plecy w 16 seriach :/ . Stąd pytanie do "szpeców "
jak sądzicie ?
Krzysztof Piekarz