Witam :), swoją przygodę z ćwiczeniami rozpoczęłam dawno temu, lecz poważniej "wzięłam się za siebie" ok. rok temu. Na początku były to ćwiczenia full body (ciężar ciała) połączone z cardio - 6 dni w tygodniu. Od ok. pół roku bardziej skłaniam się ku ćwiczeniom z obciążeniem. Przez pewien czas stosowałam coś takiego: dzień 1-nogi i pośladki, dzień 2-góra, dzien 3-cardio, dzień 4-rest, później zainteresował mnie trening full body (głównie dlatego, że ze względu na dojazdy do szkoły i naukę jest to wygodne rozwiązanie
. Dysponuję: ławeczką, drążkiem, sztangą prostą, sztangą łamaną, sztangielkami, "żelastwem" łącznie ok. 100 kg, taśmami oporowymi. Ciężko mi zrobić jakikolwiek progress na pośladkach :(. Obecnie przyjmuję żelazo (od maja) - wkradła się anemia :(. Przypuszczam, że jadłam za mało pełnowartościowego białka... Obecnie staram się unikać laktozy. Na początku wynikło to z tego, że dostałam zalecenie aby nie łączyć nabiału z innymi źródłami białka i żelaza, potem jakoś poszło po całości. Lepiej się czuję i skóra na mojej twarzy chyba też jest zadowolona :). Ważyłam wtedy bardzo mało - minimalna waga - 61 kg. Ciężko było mi przytyć (wysokie t3), lecz finalnie coś tam przybyło.
Obecnie mój rozkład BTW to 30/30/40. Przy założeniu, że moje dzienne zapotrzebowanie to ok 2600 kcal ( kalkulator na potreningu) wychodzi: B195 g, T86 g, W260 g. Podzieliłam to na 5 posiłków (staram się jadać co ok. 3 h): w 4 tyle samo białka (40 g) po treningu z wheya wychodzi trochę mniej, tłuszcze w 3 posiłkach (brak przed i po treningu), węglowodany w co drugim 50 g i 30 g zaczynając w śniadaniu od 50 g.
Jestem w kropce :(. Mam za dużo pomysłów, ciągle znajduję i próbuję coś nowego i mam ochotę wprowadzać kolejne zmiany czy to w diecie czy treningach... Dzieje się tak również dlatego, że czasem mam różne dolegliwości i nie znam ich możliwej przyczyny, np, bulgotanie, takie jakby przelewanie wody w brzuchu lub taki nienaturalnie zaokrąglony brzuch. Nie podjadam żadnych wysoko przetworzonych produktów typu słodycze, słone przekąski. Waga domowa pokazuje 20% BF i 39% BM, ale nie wiem czy jej ufać. W ostatnim roku straciłam ok. 10 kg i osiągnęłam swój cel, teraz nie wiem co ze sobą zrobić...
Byłabym wdzięczna za uwagi i wskazówki :).
Wiek : 18
Waga : 64
Wzrost : 182
Obwód w biuście(1) : 90
Obwód pod biustem : 77
Obwód talii w najwęższym miejscu (2): 67
Obwód na wysokości pępka : 78
Obwód bioder (3): 94
Obwód uda w najszerszym miejscu: 55
Obwód łydki : 36
W którym miejscu najszybciej tyjesz : biodra, uda, pośladki
W którym miejscu najszybciej chudniesz : ręce, klatka piersiowa
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: (jak często) : FBW by Obliques (dla Zyrafki do wykonywania w domu) - 4 dni w tygodniu
Co lubisz jeść na śniadanie: płatki owsiane, owoce, jajka
Co lubisz jeść na obiad : mięso, ryż/kasza, warzywa
Co jako przekąskę : warzywa, płatki owsiane, mięso
Co jako deser : gorzka czekolada
Ograniczenia żywieniowe : unikam laktozy
Stan zdrowia: dobry
czy regularnie miesiączkujesz: nie
czy bierzesz tabletki hormonalne: nie
czy przyjmujesz leki z przepisu lekarza: żelazo
czy rodziłaś: nie
Preferowane formy aktywności fizycznej : FBW, HIIT
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty : whey (Optimum Nutrition 100% Whey Gold Standard)
Stosowane wcześniej diety : żadna konkretna

. Dysponuję: ławeczką, drążkiem, sztangą prostą, sztangą łamaną, sztangielkami, "żelastwem" łącznie ok. 100 kg, taśmami oporowymi. Ciężko mi zrobić jakikolwiek progress na pośladkach :(. Obecnie przyjmuję żelazo (od maja) - wkradła się anemia :(. Przypuszczam, że jadłam za mało pełnowartościowego białka... Obecnie staram się unikać laktozy. Na początku wynikło to z tego, że dostałam zalecenie aby nie łączyć nabiału z innymi źródłami białka i żelaza, potem jakoś poszło po całości. Lepiej się czuję i skóra na mojej twarzy chyba też jest zadowolona :). Ważyłam wtedy bardzo mało - minimalna waga - 61 kg. Ciężko było mi przytyć (wysokie t3), lecz finalnie coś tam przybyło.
Obecnie mój rozkład BTW to 30/30/40. Przy założeniu, że moje dzienne zapotrzebowanie to ok 2600 kcal ( kalkulator na potreningu) wychodzi: B195 g, T86 g, W260 g. Podzieliłam to na 5 posiłków (staram się jadać co ok. 3 h): w 4 tyle samo białka (40 g) po treningu z wheya wychodzi trochę mniej, tłuszcze w 3 posiłkach (brak przed i po treningu), węglowodany w co drugim 50 g i 30 g zaczynając w śniadaniu od 50 g.
Jestem w kropce :(. Mam za dużo pomysłów, ciągle znajduję i próbuję coś nowego i mam ochotę wprowadzać kolejne zmiany czy to w diecie czy treningach... Dzieje się tak również dlatego, że czasem mam różne dolegliwości i nie znam ich możliwej przyczyny, np, bulgotanie, takie jakby przelewanie wody w brzuchu lub taki nienaturalnie zaokrąglony brzuch. Nie podjadam żadnych wysoko przetworzonych produktów typu słodycze, słone przekąski. Waga domowa pokazuje 20% BF i 39% BM, ale nie wiem czy jej ufać. W ostatnim roku straciłam ok. 10 kg i osiągnęłam swój cel, teraz nie wiem co ze sobą zrobić...
Byłabym wdzięczna za uwagi i wskazówki :).
Wiek : 18
Waga : 64
Wzrost : 182
Obwód w biuście(1) : 90
Obwód pod biustem : 77
Obwód talii w najwęższym miejscu (2): 67
Obwód na wysokości pępka : 78
Obwód bioder (3): 94
Obwód uda w najszerszym miejscu: 55
Obwód łydki : 36
W którym miejscu najszybciej tyjesz : biodra, uda, pośladki
W którym miejscu najszybciej chudniesz : ręce, klatka piersiowa
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: (jak często) : FBW by Obliques (dla Zyrafki do wykonywania w domu) - 4 dni w tygodniu
Co lubisz jeść na śniadanie: płatki owsiane, owoce, jajka
Co lubisz jeść na obiad : mięso, ryż/kasza, warzywa
Co jako przekąskę : warzywa, płatki owsiane, mięso
Co jako deser : gorzka czekolada
Ograniczenia żywieniowe : unikam laktozy
Stan zdrowia: dobry
czy regularnie miesiączkujesz: nie
czy bierzesz tabletki hormonalne: nie
czy przyjmujesz leki z przepisu lekarza: żelazo
czy rodziłaś: nie
Preferowane formy aktywności fizycznej : FBW, HIIT
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty : whey (Optimum Nutrition 100% Whey Gold Standard)
Stosowane wcześniej diety : żadna konkretna

Krzysztof Piekarz
ciapa ze mnie, jakoś mi wyleciało z głowy ... Ola jestem