Cześć
Mam pytanie bo to strasznie dziwna sprawa, miałem bardzo dobry trening jak zwykle, (ćwiczę od 10lat) i robiłem porządne wyciskanie na skosie do góry hantlami, nic mnie nie bolało podczas treningu czułem się wspaniale. A po jakiejś godzinie po powrocie do domu zaczął boleć mnie bark, bokiem można rękę jeszcze podnieść ale przodem sprawia ogromny ból. Czy jest możliwe zerwanie mięśnia, ścięgna? kiedy nie odczuło się w treningu bólu? Na siłowni jest klimatyzacja i często do niej podchodziłem, może przewiałem ten bark, w te upały człowiek mokry jakby z basenu wyskoczył. Zdarzyło się komuś z was coś takiego?
ps.
Do lekarza nie dam rady przez nast. 10dni wyskoczyć
Mam pytanie bo to strasznie dziwna sprawa, miałem bardzo dobry trening jak zwykle, (ćwiczę od 10lat) i robiłem porządne wyciskanie na skosie do góry hantlami, nic mnie nie bolało podczas treningu czułem się wspaniale. A po jakiejś godzinie po powrocie do domu zaczął boleć mnie bark, bokiem można rękę jeszcze podnieść ale przodem sprawia ogromny ból. Czy jest możliwe zerwanie mięśnia, ścięgna? kiedy nie odczuło się w treningu bólu? Na siłowni jest klimatyzacja i często do niej podchodziłem, może przewiałem ten bark, w te upały człowiek mokry jakby z basenu wyskoczył. Zdarzyło się komuś z was coś takiego?
ps.
Do lekarza nie dam rady przez nast. 10dni wyskoczyć
Krzysztof Piekarz