Witam!
Ostatnio jakieś 3 tyg temu intesywnie trenowałem barki, wszystko było ok i na drugi dzień po przebudzeniu też czułem się w pełni sił. Problem pojawił się gdy wieczorem wróciłem z pracy, po ok 6h w pracy czułem lekki ból w barku który z czasem sie nasilał aż do takiego momentu że gdy wieczorem wróciłem do domu nie mogłem podnieść ręki na wysokość twarzy. Oba barki strzelają prawy trochę mniej, w lewym czasami czuję jakby coś przeskakiwało, a czasami czuję jeszcze delikatny ból i taki dziwny dyskomfort. Nie wiem czy jest to ból spowodowany tym że przemęczyłem staw czy jakieś ścięgno, byłem z moim problem u lekarza ale z racji tego że znajduję sie obecnie w Anglii więc diagnoza była moim zdanie taka sobie. Pani doktor podotykała, zapytała czy boli i kazała kupić ibuprofen, a gdy powiedziałem jej że strzela mi w barkach to odpowiedziała że wszystkim strzela :D A więc zwracam się z prośbą do użytkowników, może ktoś sie orientuje czym leczy się takie kontuzje.
Pozdrawiam
Ostatnio jakieś 3 tyg temu intesywnie trenowałem barki, wszystko było ok i na drugi dzień po przebudzeniu też czułem się w pełni sił. Problem pojawił się gdy wieczorem wróciłem z pracy, po ok 6h w pracy czułem lekki ból w barku który z czasem sie nasilał aż do takiego momentu że gdy wieczorem wróciłem do domu nie mogłem podnieść ręki na wysokość twarzy. Oba barki strzelają prawy trochę mniej, w lewym czasami czuję jakby coś przeskakiwało, a czasami czuję jeszcze delikatny ból i taki dziwny dyskomfort. Nie wiem czy jest to ból spowodowany tym że przemęczyłem staw czy jakieś ścięgno, byłem z moim problem u lekarza ale z racji tego że znajduję sie obecnie w Anglii więc diagnoza była moim zdanie taka sobie. Pani doktor podotykała, zapytała czy boli i kazała kupić ibuprofen, a gdy powiedziałem jej że strzela mi w barkach to odpowiedziała że wszystkim strzela :D A więc zwracam się z prośbą do użytkowników, może ktoś sie orientuje czym leczy się takie kontuzje.
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz