Żyję z jedną dziewczyna latek 9, trenuję od ośmiu i jakoś to pogodziłem. (Miłość kwitnie i trenuję sobie kiedy chcę

)
Jeśli Wam na sobie zależy, to Tobie też się to uda.
Według mnie:
1) Dobre były rady dotyczące znalezienia jej jakiegoś pochłaniającego Hobby, któremu oddawałaby się podczas gdy Ty trenujesz.
2) Przedstaw sprawę tak: Świat to niebezpieczne miejsce - napady itp. Chcesz umieć w razie czego stanąć w Jej obronie

Zatem trenujesz także DLA NIEJ, żeby mogła przy Tobie czuć się bezpiecznie. (To naprawdę dobrze działa!)
3) Pokaż Jej kilku trzydziestolatków, którzy nie trenują, są tłuści, obwiśli i zadyszani i powiedz, że jeśli chce żebyś długo był piekny, młody i w formie, to też powinna popierać twoje treningi
4) Kup Jej króliczka miniaturkę (pod warunkiem, że nie masz na niego uczulenia, żeby nie musiała potem wybierać Ty - czy króliczek

)
5) Zacznij uczyć Ją podstaw samoobrony według Waszego stylu - przecież na pewno chciałby umieć się w razie czego obronić (a wiadomo, że żeby móc Ją czegoś nauczać, sam też musisz trenować).
6) Kup Jej konsolę PS 2 i naucz Ją grać (względnie jakieś gry na peceta). Jeśli się wciągnie, to nie będzie mogła się doczekać, aż wyjdziesz na trening i będzie mogła w spokoju dorwać się do pada.
7) Upewniaj Ją bez przerwy, że Ją kochasz i że jest dla Ciebie jedyna i najważniejsza na świecie (wtedy być może przestanie traktować treningi jako konkurencję dla siebie i czuć się w Twoim życiu na drugim miejscu).
Pozdrawiam i życzę powodzenia