Witam od pewnego czasu przy odchylaniue się w lewą strone i do tyłu (tak po skosie, nioe wiem jak wam to zobrazować) pojawia się ból, jest on do wytrzymania.
Myślę że robiłem błędy przy wyciskaniu sztangi siedząc.
Przy większym ciężaże nie miałem prostych pleców tylko w stosunku do ławki wypinałem brzuch, lędzwie do przodu a łopatki były przy ławeczce.
I wtedy pojawiał się ból.
Co o tym myślicie? To cos poważnego? Zerwanie mieścia czy coś gorszego? :(
Osobiście mam zamiar odpoczac od siłowni z tydzień, nacieram lędźwie maścią przeciwbólową i staram się nic ciężkiego nie odnosić ani nawet nie schylam się zbyt często. Jeśli ból nie ustanie.. to lekarz.. :/
Czekam z niecierpliwością na wasze odpowiedzi.
Pozdrawiam, Mateusz.
Myślę że robiłem błędy przy wyciskaniu sztangi siedząc.
Przy większym ciężaże nie miałem prostych pleców tylko w stosunku do ławki wypinałem brzuch, lędzwie do przodu a łopatki były przy ławeczce.
I wtedy pojawiał się ból.
Co o tym myślicie? To cos poważnego? Zerwanie mieścia czy coś gorszego? :(
Osobiście mam zamiar odpoczac od siłowni z tydzień, nacieram lędźwie maścią przeciwbólową i staram się nic ciężkiego nie odnosić ani nawet nie schylam się zbyt często. Jeśli ból nie ustanie.. to lekarz.. :/
Czekam z niecierpliwością na wasze odpowiedzi.
Pozdrawiam, Mateusz.
Krzysztof Piekarz