Dzień 20
Saida co prawda to prawda.
Wiecznie jestem głodna -muszę poprzeglądać dział z przepisami bo to zo jem mnie średnio syci.Dzisiaj posiłek nr 3 był mniejszy bo dziecko mi pomagało,dlatego musiałam dojeść odzywką.Co mnie nie tłumaczy znowu z tego,że wypiłam filiżankę kakao z odrobiną syropu z agawy i około 20g grahamki (nie mam innego pieczywa w domu i nie będę mieć w tym tygodniu już).
Zaraz się ogarnę i wrzucę miskę.
Warzywa:lodowa,cebula,pomidor,papryka,byłyby brokuły,ale dziecko mi zjadło :)
płyny 2x kawa z mlekiem,1 kakao,woda z cytryną 1.5 litra lub więcej
Jestem ciągle głodna, mam ochote na konkretne śniadanie z jajkami,ale mam malutko i muszę je sobie wydzielać.Nie wiem czy to monotonnia mojej miski czy co,ale wiecznie chodzę głodna.
Myśłłam nad zrobieniem pasztetu z soczewicy i ciecierzycy-tylko musze przepis znaleźć.
Planuję jutro zjeść grahamkę -innego pieczywa u siebie nie dam rady kupić,a piec w tym tygodniu nie będę bo niedługo wyjeżdżam.
Zjadłam kolacje z 10 min temu i mnie ssie,więc pewnie jeszcze ze 2 marchewy wciągnę
Wiem,że jesli będe ciągle błędy żywieniowe popełniać to efekty nie będa takie jakie mogłyby być.
Mam pytanie odnośnie nóg-w któryś z dzienników przeczytałam jak Martucca określiła
tłuszcz na udach estrogenowy-zbity. Czy da radę coś z nim zrobic żeby był mniejszy?Choć u mnie jako gruszki to pewnie cięzko byłoby...no,ale jak wpierdzielam to co widać to o czym ja w ogóle marzę....
Zmieniony przez - cytrynowa456 w dniu 2014-04-07 21:20:44