Witam,
Trenuję od dłuższego czasu i sporo czytam na temat diety, ćwiczeń etc. Nie jestem laikiem, ale duża ilość nieusystematyzowanej wiedzy powoduje, że mam mały mętlik w głowie dotyczący przede wszystkim tego ile powinienem jeść.
Kilka dni temu zrobiłem analizę składu ciała, która prezentuje się następująco:
Płeć: M
Wiek: 27
Wzrost 185 cm
Waga 86 kg
Tkanka tłuszczowa: 12% (około 10,5 kg)
Tkanka mięśniowa: 83,5% (około 73 kg)
Metabolizm spoczynkowy: 2258 kcal
Jestem endomorfikiem
Tutaj pojawia się kilka moich pytań. Będę bardzo wdzięczny za rozwianie moich wątpliwości:
1. Czy metabolizm spoczynkowy to taka ilość kcal, która zapewnia podstawowe funkcjonowanie mojego organizmu i poniżej której nie powinienem schodzić?
2. Jakie jest moje zapotrzebowanie energetyczne dzięki któremu będę utrzymywał wagę? Wg różnych kalkulatorów w internecie wychodzi około 3000-3300 kcal.
3. I ostatnie: chcę zejść z tłuszczem do 8-10%. Jaką ilość kcal powinienem dziennie spożywać i do jakiej ilści przyciąć węglowodany?
Z góry dziękuję za pomoc!
Trenuję od dłuższego czasu i sporo czytam na temat diety, ćwiczeń etc. Nie jestem laikiem, ale duża ilość nieusystematyzowanej wiedzy powoduje, że mam mały mętlik w głowie dotyczący przede wszystkim tego ile powinienem jeść.
Kilka dni temu zrobiłem analizę składu ciała, która prezentuje się następująco:
Płeć: M
Wiek: 27
Wzrost 185 cm
Waga 86 kg
Tkanka tłuszczowa: 12% (około 10,5 kg)
Tkanka mięśniowa: 83,5% (około 73 kg)
Metabolizm spoczynkowy: 2258 kcal
Jestem endomorfikiem
Tutaj pojawia się kilka moich pytań. Będę bardzo wdzięczny za rozwianie moich wątpliwości:
1. Czy metabolizm spoczynkowy to taka ilość kcal, która zapewnia podstawowe funkcjonowanie mojego organizmu i poniżej której nie powinienem schodzić?
2. Jakie jest moje zapotrzebowanie energetyczne dzięki któremu będę utrzymywał wagę? Wg różnych kalkulatorów w internecie wychodzi około 3000-3300 kcal.
3. I ostatnie: chcę zejść z tłuszczem do 8-10%. Jaką ilość kcal powinienem dziennie spożywać i do jakiej ilści przyciąć węglowodany?
Z góry dziękuję za pomoc!
Krzysztof Piekarz