Witam.
Mam 19 lat, ważę już prawie 70 kg i mam 170cm wzrostu. Obecnie trenuję na masę od nieco ponad miesiąca. Mam rozpisaną dietę na 3500 kcal.
Założenia makro to 175g białka,525 węglowodanów i 80g tłuszczu. Nie mam rozpisanych jakichś stałych posiłków, po prostu jem zdrowe rzeczy, licząc makro i kalorie. Ale mam problem z tłuszczem... Powinienem mieć ok 80g, a wychodzi mi ok 120g dziennie... Przy czym nie jem dużo tłustych rzeczy. Z tabel w internecie wychodzi, że np 100g kotleta z kurczaka ma ok 16,8 g tłuszczu. Jeśli jem dziennie powiedzmy 400g takiego kurczaka, to mam już prawie limit dzienny, a to dopiero część 2 posiłków z 5. Dochodzą ze 2 serki wiejskie dziennie, każdy po 10g tłuszczu i już mam przekroczone, a jeszcze muszę dużo zjeść żeby dojść do 3500kcal. Pomożecie? Może jakieś rady? Nie wiem, czy dobry dział. Pozdrawiam
Mam 19 lat, ważę już prawie 70 kg i mam 170cm wzrostu. Obecnie trenuję na masę od nieco ponad miesiąca. Mam rozpisaną dietę na 3500 kcal.
Założenia makro to 175g białka,525 węglowodanów i 80g tłuszczu. Nie mam rozpisanych jakichś stałych posiłków, po prostu jem zdrowe rzeczy, licząc makro i kalorie. Ale mam problem z tłuszczem... Powinienem mieć ok 80g, a wychodzi mi ok 120g dziennie... Przy czym nie jem dużo tłustych rzeczy. Z tabel w internecie wychodzi, że np 100g kotleta z kurczaka ma ok 16,8 g tłuszczu. Jeśli jem dziennie powiedzmy 400g takiego kurczaka, to mam już prawie limit dzienny, a to dopiero część 2 posiłków z 5. Dochodzą ze 2 serki wiejskie dziennie, każdy po 10g tłuszczu i już mam przekroczone, a jeszcze muszę dużo zjeść żeby dojść do 3500kcal. Pomożecie? Może jakieś rady? Nie wiem, czy dobry dział. Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz