Witam, z ciekawości zbadałem sobie krew. Tak sie stało, że była badana w klinice serca i okazało się, że mam stężenie markerów sercowych (nie wiem dokładnie jakich) na poziomie 620, gdzie norma wynosi 195. Co się okazuje, tak złe wyniki kwalifikują mnie na zawał lub coś napewno niefajnego. jeden z "uczonych" w owym szpitalu powiedział, że to od diety, która moim zdaniem jest jak najbardziej ok, a dokładnie chodziło mu o za duże spożycie białka i zmęczenie organizmu, którego nawet nie zapytał ile jest w diecie ,ile ćwicze(wie że ćwicze na siłowni) i ile pracuje.
Pytanie czy miał ktoś może takie problemy, bo wynik rzeczywiście dziwny ale czy diagnoza dobra??? z góry dzięki.
Pytanie czy miał ktoś może takie problemy, bo wynik rzeczywiście dziwny ale czy diagnoza dobra??? z góry dzięki.
Krzysztof Piekarz