Hej, wczoraj na treningu zapaśniczym sparowałem z kolegą, rzucałem coś na maksymalnie wyprostowanej lewej nodze, przez 10 minut nie dałem rady wstać, nawet po spryskaniu miejsca w którym poczułem że coś się stało, po jakichś 30 minutach już mogłem stać na swoich nogach i powoli chodzić, wychodząc z hali wyj**ałem się na oblodzonych schodach...
Teraz mam problem z wyprostowaniem nogi, stosowałem zimne jak i gorące okłady ale nie poczułem ulgi.
Jak myślicie, to naciągnięcie czy naderwanie ?
Teraz mam problem z wyprostowaniem nogi, stosowałem zimne jak i gorące okłady ale nie poczułem ulgi.
Jak myślicie, to naciągnięcie czy naderwanie ?
Krzysztof Piekarz