Witam.
Chcę zaplanować trening nóg mając ograniczenia zdrowotne. Aktualny stan mojego kolana to rozmiękanie chrząstki przedziału bocznego i rzepkowo-udowego po rekonstrukcji więzadła krzyżowego. Mięśnie obu nóg są już prawie wyrównanej wielkości jednak nie są całkiem równe.
Przed problemami regularnie i mocno ćwiczyłem nogi. W czasie rehabilitacji i powrotu do sportu ćwiczyłem typowo zaczynając od zerowych obciążeń. Niestety po kolejnej kontroli mam zalecenie "unikania obciążeń", zatem odpadają popularne ćwiczenia. Kolano skrzypi i może ulegać degeneracji w dłuższej perspektywie czasu.
Lekarz zalecił basen. Ja uważam, że dobre by były też intensywne ćwiczenia izometryczne. Tutaj najważniejsze pytanie - jak je wykonywać by dały efekt. Byle co nie będzie impulsem dla moich nóg, bo wcześniej szarpałem całkiem spore ciężary dobrą techniką.
Mój wstępny plan to basen z dużą ilością pływania samymi nogami. Do tego raz w tygodniu ćwiczenia izometryczne:
- pozycja niska do przysiadu, 5x 60sek mając mały ciężar np. 10kg
- siedząc prawie pełny wyprost nogi z małym obciążeniem, 5x 60sek np. 5kg
- podparcie na piętach (wyżej) i plecach (niżej) ze spięciem długłowych ud, 5x 60sek z np. z 10kg
- typowe łydki, czyli wspięcia na palce siedząc i stojąc z ciężarem
Moje odczucia co do powyższego są średnie. Jedynie pierwsze ćwiczenie daje w nogi, trochę pompuje nogi.
Podsumowując, chciałbym poruszyć temat jak zwiększać intensywność i skupić się na sile i masie nie używając ciężarów i chroniąc stawy?
Chcę zaplanować trening nóg mając ograniczenia zdrowotne. Aktualny stan mojego kolana to rozmiękanie chrząstki przedziału bocznego i rzepkowo-udowego po rekonstrukcji więzadła krzyżowego. Mięśnie obu nóg są już prawie wyrównanej wielkości jednak nie są całkiem równe.
Przed problemami regularnie i mocno ćwiczyłem nogi. W czasie rehabilitacji i powrotu do sportu ćwiczyłem typowo zaczynając od zerowych obciążeń. Niestety po kolejnej kontroli mam zalecenie "unikania obciążeń", zatem odpadają popularne ćwiczenia. Kolano skrzypi i może ulegać degeneracji w dłuższej perspektywie czasu.
Lekarz zalecił basen. Ja uważam, że dobre by były też intensywne ćwiczenia izometryczne. Tutaj najważniejsze pytanie - jak je wykonywać by dały efekt. Byle co nie będzie impulsem dla moich nóg, bo wcześniej szarpałem całkiem spore ciężary dobrą techniką.
Mój wstępny plan to basen z dużą ilością pływania samymi nogami. Do tego raz w tygodniu ćwiczenia izometryczne:
- pozycja niska do przysiadu, 5x 60sek mając mały ciężar np. 10kg
- siedząc prawie pełny wyprost nogi z małym obciążeniem, 5x 60sek np. 5kg
- podparcie na piętach (wyżej) i plecach (niżej) ze spięciem długłowych ud, 5x 60sek z np. z 10kg
- typowe łydki, czyli wspięcia na palce siedząc i stojąc z ciężarem
Moje odczucia co do powyższego są średnie. Jedynie pierwsze ćwiczenie daje w nogi, trochę pompuje nogi.
Podsumowując, chciałbym poruszyć temat jak zwiększać intensywność i skupić się na sile i masie nie używając ciężarów i chroniąc stawy?
Krzysztof Piekarz