Cześć!
19lat, 80kg, ekto, od 2 miesięcy ćwiczę, masówka, nawet fajne efekty, dieta, suplementacja bcaa + gainer. Normalnie trenuje 3x w tyg, poniedziałek, środa, piątek, jednak w ostatnim tygodniu treningi (intensywne) miałem środa, czwartek, piątek z powodu innej kontuzji. W sobotę obudziłem się z bólem początku bicepsów (nie zakwasy), mam problemy z prostowaniem i zginaniem rąk. I tak jest już 3ci dzień. Jestem cały obolały, rozumiem że to naciągniecie, gdzie indziej zakwasy ale czy istnieją jakieś "sposoby" na pozbycie się tego bo nie mogę kontynuować treningów ale też ciężko jest mi przy pomocy w przygotowaniu do świąt. Smaruję co kilka h przeciwbólowym typu fastum, nagrzewam "czerwoną" lampą"
PS. Wesołych :)
19lat, 80kg, ekto, od 2 miesięcy ćwiczę, masówka, nawet fajne efekty, dieta, suplementacja bcaa + gainer. Normalnie trenuje 3x w tyg, poniedziałek, środa, piątek, jednak w ostatnim tygodniu treningi (intensywne) miałem środa, czwartek, piątek z powodu innej kontuzji. W sobotę obudziłem się z bólem początku bicepsów (nie zakwasy), mam problemy z prostowaniem i zginaniem rąk. I tak jest już 3ci dzień. Jestem cały obolały, rozumiem że to naciągniecie, gdzie indziej zakwasy ale czy istnieją jakieś "sposoby" na pozbycie się tego bo nie mogę kontynuować treningów ale też ciężko jest mi przy pomocy w przygotowaniu do świąt. Smaruję co kilka h przeciwbólowym typu fastum, nagrzewam "czerwoną" lampą"
PS. Wesołych :)
Krzysztof Piekarz