Witam,
podnosilem duzy ciezar na przysiad - 140kg, skoczylo mi o 30kg po cyklu, a przedtem robilem max 110 i szedlem teraz jeszcze na rekord... wiem idiota ze mnie tam maksowac, podnioslem z asekuracja 5 razy, 2 ostatnie mi kolega pomagal. w ostatnich 2 cos mnie zakulo w podburzuszu i boli jądro prawe, nawet nie boli ale tak czuje prawe jadro, jakby je sciagalo, takie dziwne uczucie, tak mam od 30min bo wlasnie wrocilem z treningu. Co jest, przejdzie? bo jestem troche spanikowany. poza tym sie dobrze czuje,
podnosilem duzy ciezar na przysiad - 140kg, skoczylo mi o 30kg po cyklu, a przedtem robilem max 110 i szedlem teraz jeszcze na rekord... wiem idiota ze mnie tam maksowac, podnioslem z asekuracja 5 razy, 2 ostatnie mi kolega pomagal. w ostatnich 2 cos mnie zakulo w podburzuszu i boli jądro prawe, nawet nie boli ale tak czuje prawe jadro, jakby je sciagalo, takie dziwne uczucie, tak mam od 30min bo wlasnie wrocilem z treningu. Co jest, przejdzie? bo jestem troche spanikowany. poza tym sie dobrze czuje,
Krzysztof Piekarz