od razu wyprzedzili go Pedrosa i Lorenzo. Później Dani wyprzedził Jorge i zaczął odjeżdżać. Marquezowi ta sztuka na dobre udała się dopiero kilka kółek później i nie był już w stanie dogonić swojego kolegi z zespołu. W zasadzie wszystko co najważniejsze w tym wyścigu wydarzyło się w pierwszej jego części.
Najważniejsze dla Marqueza, że znów powiększył przewagę nad Lorenzo i jeśli wszystko ułoży się po jego myśli to za tydzień może świętować tytuł
Wyścigów niższych klas jeszcze nie oglądałem, ale do wieczora powinienem nadrobić

W życiu znam się na dwóch rzeczach, na pokerze i na ludziach, dlatego nie przegrywam...
Uśmiałem się trochę z tego 