Witam. Borykam się z tym problemem brzusznym już urodzenia mojej córki. Mam 154 cm wzrostu wagę 51 kilo i...okropną oponę na brzuchu, na zdjęciach wygląda jakbym była w 6 miesiącu ciąży...wstydzę się tego. 14 dni robiłam 6 weidera, nabawiłąm się bołu kręgosłupa i nic poza tym nie zyskałam. Nie wiem jak mam podejść do swojego problemu i od czego zacząć. Słodyczy nie jadam, nie obżeram się ogólnie. Na śniadanie 2 kanapki plus kawa zbożowa potem obiad, piers z kuraka ziemniaki lub ryz jakaś sałatka lub jakaś zupka, potem jakiś serek, na kolację znowu 2 kanapki z wędliną i tak można rzecz na co dzień. A brzuchol nadal jest :/ . Myślę nad skakanką 20 minut dziennie. Czy to pomoże? Proszę o rady i sugestie. Bardzo się wstydzę siebie i tych zdjęć.


Krzysztof Piekarz