Zespół przeciążeniowy zawsze będzie występował przy dysproporcjach zarówno rozwoju mięśni oraz ich tonusu. Mięśnie przykurczone są zawsze silniejsze od partii antagonistycznych, które zawsze będą wtedy ulegały osłabieniu/rozluźnieniu. Dodatkowo duża częstotliwość treningów (to o czym wspomina Hubert) i problemy jak na zamówienie.
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"