Witam
Ostatnio z racji złapania grypy miałem tygodniową przerwę na siłowni. W poniedziałek miałem pierwszy trening po chorobie i podczas przysiadów ze sztangą zaczęła mnie boleć górna część piszczeli, dzisiaj miałem kolejny trening z z przysiadami i było jeszcze gorzej przemęczyłem 3 serie ale ból był nie do zniesienia. Co może być nie tak? zawsze ćwiczyłem tak jak teraz i nigdy problemów z piszczelami nie miałem. Iść z tym do lekarza czy same maści starczą- a jak tak to jakie polecacie?
Ostatnio z racji złapania grypy miałem tygodniową przerwę na siłowni. W poniedziałek miałem pierwszy trening po chorobie i podczas przysiadów ze sztangą zaczęła mnie boleć górna część piszczeli, dzisiaj miałem kolejny trening z z przysiadami i było jeszcze gorzej przemęczyłem 3 serie ale ból był nie do zniesienia. Co może być nie tak? zawsze ćwiczyłem tak jak teraz i nigdy problemów z piszczelami nie miałem. Iść z tym do lekarza czy same maści starczą- a jak tak to jakie polecacie?
Krzysztof Piekarz
