jestem stałym czytelnikiem potreningu.pl i po raz kolejny czytam, że areoby w postaci biegu na bieżni lepiej sobie darować.
Skąd to uczulenie na tą maszynę?? Mam zrezygnować z biegania bo bieżnia jest "be"? Mieszkam w centrum, do lasu mam daleko - za daleko żeby nawet kalkulować wyjątkowe wypady.
Bieżnia w moim fitklubie jest z amortyzatorami. Nie chcę tłuc sobie stawów na asfalcie czy betonie.
Czy ktoś mi wyjaśni co jest takiego złego w bieżniach? Przecież też się na nich męczę, też wylewam 7dme poty!
Pozdrawiam
Skąd to uczulenie na tą maszynę?? Mam zrezygnować z biegania bo bieżnia jest "be"? Mieszkam w centrum, do lasu mam daleko - za daleko żeby nawet kalkulować wyjątkowe wypady.
Bieżnia w moim fitklubie jest z amortyzatorami. Nie chcę tłuc sobie stawów na asfalcie czy betonie.
Czy ktoś mi wyjaśni co jest takiego złego w bieżniach? Przecież też się na nich męczę, też wylewam 7dme poty!
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz