No to mnie pokarało za przydługą przerwę...
Nowa siłownia, nowy zapał, ten sam stary system leszcza-"trenera", zatrudniony na pierwszym roku AWF-u, wkładają pajace dumnie koszulkę z napisem "TRENER", a mięśnia to to żadnego nie ma, z mózgiem włącznie.
Także osiągnięciami chwalić się nie będę, bo i nie ma czym. Trzeba studiować filmiki i liczyć na siebie, ewentualnie może ktoś pomoże z sali jak zobaczy, że papram coś.
Jakby nie było, ćwiczenia są fajne, miła i ciężka odmiana
4nn przyjmuję rozkład, który mi napisałaś: 2000kcal
130
białka, 80 tłuszczy, węglowodany do reszty bilansu.