Plan dostosowujesz do tego, ile w tej chwili robisz w seriach ciężarowo oraz czy masz na tym dalej progres. Jak ktoś ma stały, dobry progres na objętościówce - nie musi nic kombinować. Jak zaczyna się robić ciężko i brak progresu - można walnąć rampę, lub obciąć objętość ogólnie (zakres powtórzeń/ilość ćwiczeń/ilość serii)
Co do diety - różne metody na różnych ludzi różnie działają. Niektórzy potrafią 'na głodniaka' z rana bić rekordy życiowe, ja na przykład muszę mieć przynajmniej 2-3 posiłki i dużo węgli, aby mi się dobrze ćwiczyło.
Co do diety - różne metody na różnych ludzi różnie działają. Niektórzy potrafią 'na głodniaka' z rana bić rekordy życiowe, ja na przykład muszę mieć przynajmniej 2-3 posiłki i dużo węgli, aby mi się dobrze ćwiczyło.
Nic nie smakuje tak dobrze, jak zwycięstwo z samym sobą.