też walcze z takimi kontuzjami od bardzo wielu lat....
Są to niestety typowe entezopatie-poszczególne włókienka ścięgien odrywaja się od kości wraz z mikroskopijnymi czasteczkami kości-(zjawisko analogiczne do pękania gumowych nitek)
Pekanie przenosi te mikroczasteczki kosci(w wiekszosci wapnia)w głąb sciegien.
łatwo już sobie wyobrazić co to powoduje(zjawisko analogiczne do np obecnosci drobin piasku w skarpetce-po dłuższym chodzeniu robia się bable i odciski wywołane podraznieniem mechanicznym skóry)
Te drobiny wewnatrz pracujacego scięgna powoduja stany zapalne,opuchniecia miejscowe i otorbienia a pózniej zwapnienia-co wzmaga ból i rozszerza cały proces....
Ja sobie z tym radzic?
-przede wszystkim zmniejszyc obciazenia i unikac cw przy których wystepuje ból-zmniejszymy tym podraznianie wewnatz scięgien
-zwiekszyc ilośc powtórzeń w seriach do 20-3040 i wiecej odpowiednio mniejszym ciezarem-spowoduje to duze doktrwienie sciegien i pomoze naturalnie usunąc,rozpuścic odtrnsportowac owe drobinki kosci-przyczyne całego kłopotu
-pomoce są witaminy
-lekarze zalecają tez czesty masaz poprzeczny do włókien sciegien-który tez pomaga zabsorbowac przez organizm te czasteczki
-ważne sa też minerały-a przede wszystkim magnez-moze być w tabletkach ale ja stosuje specjalny dla sportowców w spraju firmy Zechsal-smaruje się przed i po treningu bolace miejsca-działanie jest natychmiastowe-magnez przez skóre dociera do sciegien i mieśni pomagajac wypchnac i zneutralizować czastki kosci,czyli wapnia-zapobiega zwapnieniom.
Wpływa też od razu na lekkie
rozluznienie mieśni,co pozwala uniknac przykurczów i poprawia cykulacje w sciegnach i mieśniach.
-dobrze tez działaja zabiegi laserem-praktycznie od razu ból znika na pare godzin a przy dłuższych terapiach pozwoli pozbyc sie problemu na kilka miesiecy a nawet lat...
