a jednak zostałem zdjagnozowany już kiedy miałem 3 latka.mało tego.już w przedzszkolu nie mogłem nawiązać jakiegokolwiek kontaktu z kimkolwiek,nie miałem dzieciństwa,nie miałem młodości,nie mam życia.kiedy miałem 16 i 17 lat to był prawdziwy koszmar!!!wymyślona dziewczyna w mojej wybujałej wyobrazni,wychodzenie na lekcjach 3 razy dziennie do kibla w celu "na wesoło",kłucie w sercu na widok każdego lachona,nawet starszej kobiety-wszystkie mi się podobały a o jakiejkolwiek znajomości mogłem tylko pomażyć.potem wypadek na rowerze i amputacja jęder.a w szpitalu lekaże wydumali na poczekaniu leczenie "odtwórcze" czyli testosteron w strzałach.tydzień po pierwszym zastrzyku koszmar wrócił.nie mogłem się skupić na pracy.po trzecim zastrzyku przestałem chodzić do lekarza a ostanią paczuszkę spaliłem w piecu.mineło kilkanaście lat,poznałem jedną na zlotach znajomą,po jakimś czasie drugą,w końcu rodzice podsuneli mi trzecią.dwie były niepełnosprawne i lepiej mnie rozumiały.
...
oczywiście propozycja seksu padła od nich.i teraz zastanawiam się co w tym takiego cudownego że trzeba do tego angażować dwóch ludzi którzy widzą i wiedzą to samo?kilka lat pózniej zasmakowałem lotu awionetką nad miastem i korzystania z kałasznikowa.strzelanie naprawde jest przyjemne i lepiej się po tym czuję a lot samolotem daje wiadro adrenaliny i czuję się jak hardcore.
1
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!