Sądzisz, że wiele by zmieniło pojawianie się w Polsce gali z zawodnikami typu Lesnar, Overeem, ale bez jakiegoś freak fightu itp.? Sądzę, że nie, gdyż 90% ludzi oglądających gale KSW czy MMA Attack nie zna się na tym sporcie, nie zna też zawodników z USA. Poza tym w Polsce trzeba promować swoje własne gale, niech ludzie poznają zawodników.
Niestety problem polega na tym, że nazwiska typu Błachowicz czy Grabowski nie są w stanie zaistnieć medialnie. Pisma branżowe to nisza, w Życiu na Gorąco się nie pojawią, w Rozmowach w Toku również, bo nie mają nic ciekawego do powiedzenia i pokazania. Ludzie nie chcą oglądać kogoś kto nie budzi jakiegoś powszechniejszego zainteresowania w mało znanym sporcie.
Niestety problem polega na tym, że nazwiska typu Błachowicz czy Grabowski nie są w stanie zaistnieć medialnie. Pisma branżowe to nisza, w Życiu na Gorąco się nie pojawią, w Rozmowach w Toku również, bo nie mają nic ciekawego do powiedzenia i pokazania. Ludzie nie chcą oglądać kogoś kto nie budzi jakiegoś powszechniejszego zainteresowania w mało znanym sporcie.

:D