Kazeina nie jest trawina przez ludzki organizm, co powoduje, że jej cząstki dostają się do krwi. Organizm ludzki nie rozpoznaje tego białka jako swoje, dlatego zaczyna produkować przeciwciała, które mają zniszczyć to obce białko. Największy problem powstaje wówczas, kiedy przeciwciała te zaczynają atakować nasze komórki, które maja podobny skład aminokwasów. Prowadzi to do różnego rodzaju chorób autoimmunologicznych.
Galaktoza również nie jest trawiona przez ludzki organizm, więc odkładana jest w różnych częściach naszego ciała np. w oku wywołując zaćmę.
Nie rozumiem jak można pisać, że większość nie ma problemu z metabolizmem tych substancji. Jeśli jest inaczej tj. kazeina i galaktoza są trawione przez organizm ludzki to podajcie proszę tytuł tej fachowej literatury.
Śmietana natomiast posiada tej kazeiny znacznie mniej, za to posiada duże ilości dobrze przyswajalnego tłuszczu zwierzęcego. W procesie zakwaszania z mleka wytrąca się tłuszcz, który zbiera się na wierzchu jako śmietana, a kazeina w tym procesie zostaje nadtrawiona przez bakterie. Dlatego nie mam nic przeciwko śmietanie.
Co do kalorii, to jak już wspomniałem, wystarczy obserwować swój organizm. Kiedy zjem ryż lub makaron, niedługo po tym jestem znów głodny, inaczej wygląda to z tłuszczem, który dostarczony z mięsem zaspokaja głód na długi czas. Owszem jeśli ktoś chce wycisnąć z siebie jak najwięcej np. na siłowni, to
przed treningiem najlepiej spożywać węglowodany.
We współczesnym świecie w organizmie człowieka często występują wszelkiego rodzaju zwapnienia. Jak dla mnie jest to efekt niewchłoniętego, niestrawionego wapnia, który krąży sobie po organizmie, aż w końcu osiada w pewnym miejscy tworząc tego typu zwyrodnienia.