Witam, pewnie nie ten dzial, jezeli sie pomylilem bardzo prosze o przeniesienie do odpowiedniego ..
Mam pewien problem, dosyc dziwny, tyczy sie on kregoslupa...
Szedlem sobie droga i w pewnym momencie poczulem nagle dosc ostry bol w okolicy srodka kregoslupa, co prawda doszedlem spokojnie do szkoly, no ale jak usiadlem bol byl dosc intensywny, jak siedzialem to przez pewien moment bolalo i nagle przestawalo, jak sie lekko ruszylem zas bolalo, no ale bez problemu wstalem, doszedlem do samochodu, nie mialem zbytniego problemu z wstanieciem czy chodzeniem, w szpitalu podali mi ketonal w kroplowce, lekarka oczywiscie stwierdzila ze to wina silowni (na zadjeciu nic nie wyszlo), pojechalem do drugiego lekarza, gowno sie dowiedzialem, zlecial rezonans na ktory mam czekac 6 miesiecy, poszedlem do 3 neurologa, powiedzial ze to nic powaznego, ze mozliwe ze przeciazylem kregoslup, no ale dziwi mnie to ze na prostej drodze, ani sie nie potknalem, czy krzywo jakos krzywo stanalem, normalnie stalem i nagle taki bol. Bylem rowniez u kregarza ( bardzo dobry, prywatna kliniaka takze koles sie zna) powiedzial ze nic powaznego, ze mam sobie zrobic 1,5 miesiaca przerwy od silowni i moge dalej spokojnie cwiczyc. Czy ktos z was moze mial podobna sytuacje, szedl sobie prosta droga, nie zrobil zadnego energicznego ruchu i poczul nagly bol w plecach ( po ok > tyg bol przeszedl) ? Dalej nie wiem co to dokladnie jest.. Wnioskuje ze dyskopatia, ale zadnego dretwienia w nogach nie mialem, moglem sie normalnie poruszac, lekarz jak badal nogi, sily nacisku i nerw kompletnie nic nie wyszlo? .. Napiszcie cokolwiek wiecie.. Baaaaaaaardzo dziekuje za jakakowliel odpowiedz i pozdrawiam !!
Mam pewien problem, dosyc dziwny, tyczy sie on kregoslupa...
Szedlem sobie droga i w pewnym momencie poczulem nagle dosc ostry bol w okolicy srodka kregoslupa, co prawda doszedlem spokojnie do szkoly, no ale jak usiadlem bol byl dosc intensywny, jak siedzialem to przez pewien moment bolalo i nagle przestawalo, jak sie lekko ruszylem zas bolalo, no ale bez problemu wstalem, doszedlem do samochodu, nie mialem zbytniego problemu z wstanieciem czy chodzeniem, w szpitalu podali mi ketonal w kroplowce, lekarka oczywiscie stwierdzila ze to wina silowni (na zadjeciu nic nie wyszlo), pojechalem do drugiego lekarza, gowno sie dowiedzialem, zlecial rezonans na ktory mam czekac 6 miesiecy, poszedlem do 3 neurologa, powiedzial ze to nic powaznego, ze mozliwe ze przeciazylem kregoslup, no ale dziwi mnie to ze na prostej drodze, ani sie nie potknalem, czy krzywo jakos krzywo stanalem, normalnie stalem i nagle taki bol. Bylem rowniez u kregarza ( bardzo dobry, prywatna kliniaka takze koles sie zna) powiedzial ze nic powaznego, ze mam sobie zrobic 1,5 miesiaca przerwy od silowni i moge dalej spokojnie cwiczyc. Czy ktos z was moze mial podobna sytuacje, szedl sobie prosta droga, nie zrobil zadnego energicznego ruchu i poczul nagly bol w plecach ( po ok > tyg bol przeszedl) ? Dalej nie wiem co to dokladnie jest.. Wnioskuje ze dyskopatia, ale zadnego dretwienia w nogach nie mialem, moglem sie normalnie poruszac, lekarz jak badal nogi, sily nacisku i nerw kompletnie nic nie wyszlo? .. Napiszcie cokolwiek wiecie.. Baaaaaaaardzo dziekuje za jakakowliel odpowiedz i pozdrawiam !!
Krzysztof Piekarz