Witam.
W paru postach pisałem już o swoich problemach ze zdrowiem, nakreślę zatem pokrótce w czym problem:
Mam niemalże zerowy poziom własnego testosteronu (hipogonadyzm), do tego niedoczynność tarczycy. Mimo leczenia nadal czuję się tragicznie, brak mi chęci do życia itp.
Mam dopiero 22 lata, a nie mam siły na nic, nie mówiąc już nawet o podjęciu pracy. Co gorsza, kierunek który studiuję opiera się na prezencji i kontaktach interpersonalnych, zatem moja sytuacja jest tym gorsza.
Ćwiczę na siłowni i dbam od dietę, ale nic to nie daje - mam najwyraźniej spierniczoną gospodarkę hormonalną.
Moje pytanie zatem brzmi: czy w przypadku niezbędnego leczenia testosteronem i hormonami tarczycy przy poważnych zaburzeniach narządów owe hormony wydzielających można starać się o rentę?
Czy gra jest w ogóle warta świeczki? Czy blokuje mi to w jakiś sposób karierę zawodową (zapewne do np. policji by mnie już nie przyjęli z grupą inwalidzką/rentą)?
Nie za bardzo orientuję się w tych tematach, ale zapytać nie zaszkodzi.
Pozdrawiam.
W paru postach pisałem już o swoich problemach ze zdrowiem, nakreślę zatem pokrótce w czym problem:
Mam niemalże zerowy poziom własnego testosteronu (hipogonadyzm), do tego niedoczynność tarczycy. Mimo leczenia nadal czuję się tragicznie, brak mi chęci do życia itp.
Mam dopiero 22 lata, a nie mam siły na nic, nie mówiąc już nawet o podjęciu pracy. Co gorsza, kierunek który studiuję opiera się na prezencji i kontaktach interpersonalnych, zatem moja sytuacja jest tym gorsza.
Ćwiczę na siłowni i dbam od dietę, ale nic to nie daje - mam najwyraźniej spierniczoną gospodarkę hormonalną.
Moje pytanie zatem brzmi: czy w przypadku niezbędnego leczenia testosteronem i hormonami tarczycy przy poważnych zaburzeniach narządów owe hormony wydzielających można starać się o rentę?
Czy gra jest w ogóle warta świeczki? Czy blokuje mi to w jakiś sposób karierę zawodową (zapewne do np. policji by mnie już nie przyjęli z grupą inwalidzką/rentą)?
Nie za bardzo orientuję się w tych tematach, ale zapytać nie zaszkodzi.
Pozdrawiam.
Krzysztof Piekarz
Chcesz próbuj, będziesz przynajmniej wiedział co i jak.