kamikaze ma racje ze silka niema tu nic do rzeczy. Jesli spinasz sie nawet podczas kihonu to zacznij cwiczyc kata. Ja mialem przerwe w karate 2 lata i w tym czasie chodzilem na silownie jak wrocilem na dojo to wlasnie tak ie ruszalem jak jeden wielki spiety kartofel, i wlasnie kata mi pomogly. Pozatym jak codziennie bedziec cwiczyl kata to mozesz i 7 razy w tygodniu chodzic na silke a i tak niespadnie ci szybkosc.
Mówiac krótko moja rada to rob codziennie wszystkie kata jakie znasz, a jeszcze lepiej jak pod jakimś dobrym okiem bedziesz robil kata silowe.Podro powodzenia
"Karate ni sente nashi"-Gichin Funakoshi.
Mówiac krótko moja rada to rob codziennie wszystkie kata jakie znasz, a jeszcze lepiej jak pod jakimś dobrym okiem bedziesz robil kata silowe.Podro powodzenia
"Karate ni sente nashi"-Gichin Funakoshi.
. Musisz sie przełamać - w sztukach walki najważniejsze ( i najtrudniejsze) są pojedynki.
) Albo jak jedno i drugie odpada to chociaż w domu poruszać siedo jakiejś muzyki(tylko raczej nie hip-hop