blokers_ - być może dużo zrobiłby również i dla filmów MA, być może dziś nawet Matrix wyglądałby w tym aspekcie inaczej gdyby Bruce żył. Natomiast nie rozumiem dlaczego nie uznajesz jego wkładu w rozwój sztuki walki i tego że był wyśmienitym wojownikiem, tylko dlatego, że grał w filmach kung-fu. To tak jakby powiedzieć, że jak ktoś jeździ na motorze to nie może studiować biologii.
Niestety, ale dla Bruce'a przkleństwem stało się to, że wielu ludzi widząc tylko jeden aspekt jego życia(aktorstwo) zapominali o innych, a w tym o najważnieszym(MA).
Niestety, ale dla Bruce'a przkleństwem stało się to, że wielu ludzi widząc tylko jeden aspekt jego życia(aktorstwo) zapominali o innych, a w tym o najważnieszym(MA).
skumulowałem w sobie całą energię i zaj***** mu z całej siły
bramkarz jednej z łódzkich dyskotek
, ale moge sie mylic.