A dodam jeszcze takie coś. Jak ja się uczyłem tigera ajj dawno to było ^^. To trenowałem na materacach ale nie lądowałem z obrotem tylko na klatke. Wolałem pierw nauczyć się wysoko wyskoczyć a potem dokończyć i dopracować obrut kończący.
Nie obawiam się kogoś, kto trenuje 10000 kopnięć, ale tego, który 10000 razy trenował jedno
Istotą walki jest sztuka poruszania się.