Jak w temacie. Jak jest nieco cieplej na dworze i przy okazji chcę potrenować bardziej serio, to w domu żarcie rośnie mi w gębie i za cholerę nie chce wchodzić
Wina hormonów? Da się coś z tym zrobić? Czasami po treningu chce mi się połknąć obiad razem z talerzem(wtedy jest chłodno i trening jest bardziej "na luzie"), a chociażby dzisiaj nie mam najmniejszej ochoty na jedzenie.
Wina hormonów? Da się coś z tym zrobić? Czasami po treningu chce mi się połknąć obiad razem z talerzem(wtedy jest chłodno i trening jest bardziej "na luzie"), a chociażby dzisiaj nie mam najmniejszej ochoty na jedzenie.
Krzysztof Piekarz