Szacuny
1937
Napisanych postów
17102
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
90281
Nie chodzi o to czy mi się to podoba czy nie tylko o rozkminienie dlaczego, w czasach gdy było to co wypisywałem wyżej, rzadko stosowano kopnięcia w kolano.
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.
Szacuny
1937
Napisanych postów
17102
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
90281
Przecież trenuję A może nie przywiązują dużej uwagi do treningu takich kopnięć i dlatego rzadko się ich używa, bo... przez to nie umieją trafiać tak jak na udo? Czy może po po prostu łatwiej trafić na udo? I czy zgięcie nogi jest dobrą obroną przed ciosem w kolano? Niech wypowiedzą się doświadczeni w tych sprawach
Zmieniony przez - Puar w dniu 2010-11-25 18:10:39
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.
Szacuny
1
Napisanych postów
411
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
3632
No ale dyskusja o łamaniu kolan nie zaczęła się od zawodów, tylko od Muay Boran. Na zawodach tak nikt nie walczy, chyba że są to zawody nieco mniej legalne. Biznes się ma kręcić, a eliminowanie tak na ringu, to się niezbyt opłaca - w rewanżu mogłaby się zrobić niezła jatka, oczywiście już poza matą czy ringiem. Taka konwencja. I dlatego twierdzę, że przeświadczenie o niezwykłej realności różnych konwencji MMA jest nadużyciem i komercyjną propagandą.
Hm, faktycznie trenują na kolana? Mógłbyś wskazać jakieś wideo czy fotki?
Ino żeby nie było, ze tylko Taje,Khmerowie i Chińczyki się kopią po kolanach -
Szacuny
0
Napisanych postów
136
Wiek
53 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
451
kolano czy udo jedna ryba, chodzi o celnosc i precyzje trafienia' sporrtowo walisz w udo, w walce np w kolano
taka forma wymiany celow jest wszedzie, zeby moza bylo pocwiczyc i powalczyc "z regulami"
wazne zeby uderzenie mialo sens, a w przypadku wymiany kolana na udo sens jest, bo uderzenia w udo daja sie mocno we znaki temu kto oberwie i znacznie oslabiaja jego dalsze mozliwosci walki w ringu zarowno fizycznie jak i psychicznie, czyli jest oka
co do blokow, uwazam ze zdecydowanie latwiej podniesieniem wlasnej nogi bronic kopa na kolana niz uda, bo kolana sa nizej chociazby
kolejna sprawa , kopnieci ana kolana nie musialy byc tak mocne jak na uda, bo trafialy w bardzo slaba w sumie czesc konczyny, w takim razi emogly byc krotsze i szybsze, wiec mozliwosc obrony byla bardzo ograniczona, mysle ze jedyna to szybkie podniesienie kolana do gory, lub tak jakna filmach kung fu szybie zasloniecie stopa drugiej nogi, to w sytuacji gdy przeciwnik kopal na noge na ktorej akurat byl ciezar ciala,
obrona kopniecia na udo poprzez uniesienie wlasnej nogi pozostala poprostu , mysle ze jest mniej praktyczna, aczkolwiek, aczkolwiek niewiele jest innych mozliwosci :)
Szacuny
9
Napisanych postów
1921
Wiek
51 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
14221
W tym co ja ćwiczę na kolano kopie się bardzo krótkim kopnięciem - bez zamachu praktycznie i podbiciem palców stup - nie goleniem czy wierzchnią strona stopy. Cholernie trudno na to coś tak naprawdę wymyślić i trzeba mieć niezły refleks by cokolwiek zrobić jeśli się tego nie spodziewamy. I wykonuje się to z pozycji wyprostowanej, a nawet lekko pochylonej do przodu, tak że nie ma sygnalizacji tego kopnięcia, które nota bene potrafi być wykonane równocześnie z atakiem, lub obroną ręką.
I jak pisałem wcześniej, zgadzając się z częścią przedmówców - kopanie się po kolanach na zawodach jest po prostu nie logiczne.